reklama

Janusz Mazurek

Janusz Mazurek

W „Tygodniku” jestem od zawsze. I jestem wszędzie. Tam, gdzie mnie chcą, i nie. Jestem tam, gdzie coś się dzieje. Od 30 lat na stałym dyżurze. Od naciskania spustu migawki mam zwyrodnienie palca. W międzyczasie zacząłem pisać. Od zawsze jestem też z żoną Halinką. Bardzo wyrozumiałą. Toleruje moje nocne wypady, nigdy nie podejrzewając mnie o niecne powody nieobecności.Pracę mam ciekawą. Raz tylko poczułem się bezradny. Robiłem reportaż z sali porodowej. Miałem na sobie fartuch, jak lekarz. pewnym momencie pacjentka zapytała mnie z rozpaczą: „Panie doktorze, jak długo jeszcze?”. A ja, niestety, niewiele wiem o porodach.  Mój najlepszy pomysł? Kiedy dowiedziałem się, że papież będzie w Siedlcach, wymyśliłem, że chcę Mu zrobić zdjęcie na tle Jacka. Tylko ja wpadłem na ten pomysł i tylko ja mam takie zdjęcie.

tylko formaty tekstowe, graficzne, muzyczne oraz wideo. Maksymalnie 10 plików o łącznej wielkości max 10mb.

Pola oznaczone * są obowiązkowe

reklama
reklama

Sonda

Czy zarząd PO powinien wyciągnąć konsekwencje wobec europosłów tej partii, którzy głosowali za przyjęciem rezolucji Parlamentu Europejskiego ws. Polski?


Zobacz komentarze (3)