reklama

Anna Suprun

Anna Suprun

Po studiach na UW pracę w Siedlcach zaczęłam w oddziale „Trybuny Mazowieckiej”. Skromniutki tygodnik był wówczas dodatkiem do niedzielnego wydania tego dziennika. Z dzisiejszym, naprawdę dużym „Tygodnikiem Siedleckim”, jestem od pierwszego numeru. Przez kilkanaście lat byłam dziennikarką i wiem, ile ten zawód może powodować stresów, ale też, ile daje satysfakcji. Obecnie w „TS” zajmuję się korektą. Znam więc powstawanie gazety z dwóch stron – z perspektywy dziennikarza i osoby, pracującej nad tekstem.Krótko mówiąc, poprawiam usterki, których na wcześniejszych etapach nie udało się wyeliminować. Pracuję w pełnej koncentracji i skupieniu, a w dniu ekspedycji – również pod presją czasu. Co cenię? Dobrą polszczyznę tekstów dziennikarskich. Czego się obawiam? Tekstów arcyciekawych, bo, zamiast nad nimi pracować, po kilku chwilach staję się zwykłym czytelnikiem, więc mogę zostawić błędy. I tekstów perfekcyjnie przygotowanych. Bo czy to możliwe, że wszystko jest OK? Jedne i drugie czytam zawsze dwa razy… Poza pracą w „TS”, jestem redaktorką i kierowniczką Wydawnictwa Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach.

tylko formaty tekstowe, graficzne, muzyczne oraz wideo. Maksymalnie 10 plików o łącznej wielkości max 10mb.

Pola oznaczone * są obowiązkowe

reklama
reklama

Sonda

Czy zarząd PO powinien wyciągnąć konsekwencje wobec europosłów tej partii, którzy głosowali za przyjęciem rezolucji Parlamentu Europejskiego ws. Polski?


Zobacz komentarze (3)