reklama

Piotr Giczela

Piotr Giczela

508 266 904

25 640 24 24

36277

Ci, którzy znają mnie trochę, uważają, że jestem metodycznie uporządkowany, wręcz pedantyczny. To część prawdy. Przy bliższym poznaniu moi znajomi znajdują u mnie ten tajny przełącznik, którego użycie powoduje, że staję się artystycznym wręcz bałaganiarzem. Dobrze mi się żyje w niemal wojskowym drylu, jak również w radosnej niewiedzy, o której odjeżdża mój pociąg czy autobus. No bo przecież pojedzie kiedyś następny, no nie? Á propos notorycznego ignorowania przeze mnie wszelkich rozkładów jazdy... To zapewne efekt umiłowania autostopu. Od szkolnych lat jestem fanem tego typu przemieszczania się w przestrzeni międzymiastowej. Niestety, z tego hobby nie są zadowoleni moi szefowie, bo na cotygodniowe,  obowiązkowe, najważniejsze i święte zebrania redakcyjne czasem spóźniam się akademicki kwadrans. Podobno koleżanki i koledzy zaczęli przyjmować po cichu zakłady, ile minut tym razem się spóźnię. A niech się bawią! Mają szczęście, że mam reportersko grubą skórę. Pośpiech dziennikarskiego życia najlepiej odreagowuję pod żaglami, rozwijając swą pasję żeglowania po jeziorach i morzach. Odpoczywam też hasając z harcerzami po dzikich ostępach. Na koniec pochwalę się. Jestem wiecznym uczniem i skręca mnie, jeśli od czasu do czasu nie posiedzę trochę w „ławce”. Dlatego spośród grona redakcyjnych koleżanek i kolegów zaliczyłem najwięcej szkoleń, kursów i różnych studiów. No przecież muszę mieć wciąż prawo do akademickiego kwadransa, no nie?

tylko formaty tekstowe, graficzne, muzyczne oraz wideo. Maksymalnie 10 plików o łącznej wielkości max 10mb.

Pola oznaczone * są obowiązkowe

reklama
reklama

Sonda

Czy zarząd PO powinien wyciągnąć konsekwencje wobec europosłów tej partii, którzy głosowali za przyjęciem rezolucji Parlamentu Europejskiego ws. Polski?


Zobacz komentarze (1)