reklama

Kornik czy Szyszko?

Łuków

Piotr Giczela 2017-03-29 07:50:26 liczba odsłon: 3025
Grzegorz Uss

Grzegorz Uss

W podłukowskim rezerwacie Jata pod topory i piły pójdzie około 300 drzew. Wszystko przez groźnego chrząszcza, który pojawił się w Leśnictwie Jata i w Leśnictwie Dąbrówka.

reklama

 Łukowski nadleśniczy Grzegorz Uss wyjaśnia, że w rezerwacie częściowym drzewa zaczął podgryzać kornik ostrozębny.

– Nie mamy innego wyjścia. Żeby ochronić drzewa zdrowe, te zaatakowane przez korniki musimy usunąć – mówi nadleśniczy.

Grzegorz Uss wyjaśnia, że kornik ostrozębny to gatunek niszowy i w zasadzie dotychczas nie wyrządzał dużych szkód w podłukowskich lasach. W odróżnieniu od swego krewnego, kornika drukarza, nie atakuje drzew zdrowych z grubą korą tylko takie, które są osłabione i mają korę cienką. Nawet w takich przypadkach do żerowania wybiera wierzchołki drzew, gdzie kora jest najcieńsza i miękka. Zaatakowane drzewa nie mają szans przeżycia, kiedy choruje ich górna część ze stożkiem wzrostu.

OSTROZĘBNY ZAATAKOWAŁ

Choroby drzew nie są jedynym problemem leśników. Większym jest zagrożenie masowym rozmnażaniem szkodnika. 

Zostało Ci do przeczytania 79% artykułu

Aby przeczytać całość wyślij SMS-a na nr 70906 o treści "tekst". (Koszt sms-a 61gr z VAT)

Otrzymany kod zwrotny wpisz w polu poniżej (do wykorzystania trzy razy).

Usługa nie działa w sieci T-Mobile

Tweetnij

drukuj
Komentarze (11)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama