reklama

Pies na takie nie szczeka...

Siedlce

Justyna Janusz 2017-07-12 12:07:40 liczba odsłon: 4241
radny Stefan Somla, fot. Janusz Mazurek

radny Stefan Somla, fot. Janusz Mazurek

Jak siedlecki radny rozpoznaje wściekłe lisy?

reklama

– Co zamierzacie zrobić w sprawie wściekłych lisów w Siedlcach? – zapytał na sesji Rady Miasta Siedlce radny Stefan Somla.

Przedstawicielka Powiatowego Lekarza Weterynarii tłumaczyła, że w lasach zrzucane są szczepionki.

– Od lat nie było żadnego zgłoszenia o wściekłym lisie w Siedlcach i okolicach – stwierdziła. – Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości, może nas o tym poinformować.

– Problem jednak jest – upierał się radny Somla. – U mojego sąsiada lisy wymordowały pawie, a pies nawet nie zaszczekał. A, jak wiadomo, na chorego lisa pies nie szczeka! Gdyby te lisy były zdrowe, to psy na pewno by szczekały!

To stwierdzenie wprowadziło w konsternację nie tylko lekarkę, ale również pozostałych obserwatorów sesji.

– Nie wiem, skąd pan bierze takie informacje – zaczęła nieśmiało lekarka. – Zawsze można zadzwonić do nas i poinformować o padłym zwierzęciu, a my przeprowadzimy niezbędne badania.

Radny utrzymywał, że lisy rozpanoszyły się w mieście i coś trzeba z tym zrobić.

– Z obecnością lisów w mieście trzeba się oswoić – stwierdził radny Krzysztof Majchrzak, który jest lekarzem weterynarii. – One nie stanowią zagrożenia, żywią się tak, jak bezdomne koty na śmietnikach. Nie trzeba się ich bać. Może zacznijmy je po prostu traktować jak koty?

Tweetnij

drukuj
Komentarze (13)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama