reklama

Mały Hiszpan zabłądził w Łukowie

Łuków

Piotr Giczela 2017-07-18 13:38:29 liczba odsłon: 4272
fot. PGL

fot. PGL

Rezolutny malec, uczynni młodzi łukowianie i sprawnie działająca policja. Oni wszyscy przyczynili się do tego, że w minioną niedzielę wieczorem nie trzeba było ogłaszać akcji poszukiwawczej w ramach childalertu.

reklama

Wracając z popołudniowej rowerowej przejażdżki po mieście, 7-letni Hiszpan na dziecięcym rowerku skrę- cił nie w tę ulicę, co trzeba. Szybko zorientował się, że zgubił drogę do domu. Był zaniepokojony. Spotkało go dwoje młodych ludzi. Gdy poznali jego historię, uznali, że najlepiej będzie zaprowadzić 7-latka do KPP.

Chłopiec kilka dni temu przyjechał z Hiszpanii razem ze swoją mamą (do jej rodziny). Oprócz hiszpańskiego sprawnie posługiwał się również językiem polskim i potrafił udzielić funkcjonariuszom szczegółowych informacji o lokalizacji domu wujostwa. Policjanci wytypowali rejon, w któ- rym mogli przebywać opiekunowie 7-latka. Jeden z policjantów pojechał tam radiowozem z chłopcem.

- Po kilkunastu minutach na jednej z ulic w pobliżu domu krewnych chłopiec wskazał policjantowi męż- czyznę, który był jego wujkiem. Męż- czyzna jeździł po okolicy rowerem, poszukując zaginionego siostrzeńca. 7-latka szukała też już jego mama - mówi asp. szt. Marcin Józwik, oficer prasowy łukowskiej KPP. I dodaje: - Tym razem cała akcja trwała kilkadziesiąt minut, a chłopiec cały, zdrowy, i uśmiechnięty po wielu wrażeniach, wrócił do swej mamy. Nie zawsze trafia się tak szczęśliwy zbieg okoliczności. Dlatego dobrze jest chować w kieszeni dziecięcego ubranka kartkę z numerem telefonu opiekunów. Trzeba też uczyć dzieci, by, jeśli się zgubią, a koniecznie zwracali się o pomoc do dorosłych przechodniów. (PGL) 

Tweetnij

drukuj
Komentarze (0)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

reklama
reklama
reklama
reklama
Advertisement