reklama

Odszedł od nas Zbyszek Biaduń...

Łuków, Adamów, Wola Gułowska

Piotr Giczela 2017-11-08 16:33:02 liczba odsłon: 5505
Zbigniew Biaduń odszedł zdecydowanie za wcześnie. Miał 59 lat. Fot. PGL

Zbigniew Biaduń odszedł zdecydowanie za wcześnie. Miał 59 lat. Fot. PGL

Nie żyje Zbigniew Biaduń, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Łukowie. Dziś, 8 listopada, zmarł w Łukowskim szpitalu.

reklama

Z. Biaduń był znanym w Łukowie działaczem kultury, kultury fizycznej, turystyki i krajoznawstwa. Niegdyś pracował w gastronomii, później w Oddziale Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. Gdy w 1989 r. w jego rodzinnej miejscowości - Woli Gułowskiej - oddano do użytku Dom Kultury Pomnik Czynu Bojowego Kleeberczyków, został dyrektorem tej placówki. Szybko stała się znana w dawnym województwie siedleckim i bialskim. Organizował dyskoteki, na które zjeżdżała młodzież z odległych okolic. W kawiarni ośrodka były zabawy sylwestrowe, na które wejściówki rozchodziły się błyskawicznie. Organizował tam pokazy sztucznych ogni i aukcje charytatywne.

Poza tym był jednym z tych, którzy ze szkolnej Izby Pamięci utworzyli Muzeum Czynu Bojowego Kleeberczyków. Formalnie, do końca istnienia województwa siedleckiego, było ono filią Muzeum Okręgowego w Siedlcach.

Kierujący tą placówką był estetą. Dbał o detale i o porządek. Przy tym miał smykałkę do przedsiębiorczości. Zarządzając Domem Kultury w Woli Gułowskiej doprowadził do tego, że produkowano tam chrupki kukurydziane. Dochód z ich sprzedaży wzbogacał z roku na rok skromniejszy budżet placówki.

Udzielał się też w Łukowie. Wspólnie z redakcją „Głosu Łukowa” i Łukowskim Ośrodkiem Kultury współorganizował pierwszy Finał Wielkiej Orkiestry Światecznej Pomocy, a później jako OSiR kolejne. Zawsze był Szefem Łukowskiego Sztabu WOŚP.

W 1995 r. został powołany do pełnienia obowiązków dyrektora Ośrodka Sportu i Rekreacji w Łukowie. Przez około rok kontrakt menedżerski w Łukowie godził z dalszym kierowaniem Domem Kultury Pomnikiem Czynu Bojowego Kleeberczyków w Woli Gułowskiej, z którą był związany także więzqami sentymentalnymi. Gdy w latach 90. ktoś ogołocił muzeum z cennych pamiątek po żołnierzach gen. Franciszka Kleeberga, miał łzy w oczach...

Jako dyrektor OSiR-u wspomagał wiele różnorakich organizacji społecznych, stowarzyszeń i klubów sportowych, którym oferował możliwość prowadzenia zajęć na terenie administrowanych obiektów.

Zainicjował wiele imprez i akcji społecznych oraz charytatywnych, które wciąż są w mieście organizowane. Raz, w 2002 r., wystartował w wyborach na burmistrza Łukowa. Przegrał wówczas ze Zbigniewem Zemłą. Był miłośnikiem przyrody, szczególną miłością darzył konie. Przez rok był też przez rok prezesem Łukowskiego Klubu Sportowego „Orlęta-Łuków”. Swego czasu promował sekcję piłki nożnej kobiet.

Od paru lat chorował na raka, ale tylko w najcięższych dniach pozwalał sobie na absencję w pracy. Walczył z chorobą, słabością i bólem. Za wzór miał swych ukochanych Kleeberczyków. Dziś jego organizm już się poddał nie mając szans na zwycięstwo.

Zbyszek Biaduń był naszym przyjacielem. Przez lata współpracowaliśmy, chociażby organizując wspólnie konkursy piękności Miss Polonia.

Żegnamy Cię Zbyszku! Spoczywaj w Pokoju!

Tweetnij

drukuj
Komentarze (1)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama