reklama

Osierocił trójkę dzieci

Siedlce

Milena Celińska 2018-03-10 14:00:00 liczba odsłon: 18316
fot. arch.

fot. arch.

Paweł miał tylko 37 lat. Okoliczności jego śmierci są wstrząsające. Zginął od ciosów nożem, bo zareagował na wandalizm.

reklama

Paweł i jego żona to siedlczanie, którzy kilka lat temu wyjechali za pracą do Warszawy. Tam kupili mieszkanie i wychowywali trójkę dzieci. W nocy z 9 na 10 lutego Paweł ze znajomymi wracał do domu. Na Krakowskim Przedmieściu, przy skrzyżowaniu z ulicą Trębacką, zauważył, że jakiś młody mężczyzna kopie w barierki, ustawiane podczas rocznic smoleńskich. Zwrócił mu uwagę. A potem...

 – Doszło do wymiany zdań i w efekcie do agresji, która zakończyła się zadaniem ciosów nożem Pawłowi K. Sprawca to 26-letni Adrian C. Zadał trzy ciosy nożem w okolice klatki piersiowej i brzucha – mówi prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

SZOK DLA RODZINY I PRZYJACIÓŁ

Paweł trafił do szpitala w stanie krytycznym. Na Facebooku pojawiła się wiadomość, że trzeba oddać dla niego krew. Siedlczanie natychmiast zareagowali. Wspominając kolegę z młodych lat, udostępniali post. Ludzie nie wierzyli w to, co się stało. Byli zszokowani tym, że zwrócenie komuś uwagi może mieć tak tragicznie skutki. Niestety, Paweł po 11 dniach przegrał walkę o życie.

– Nikt z nas nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego tak właśnie się stało, dlaczego żyjemy w tak brutalnym świecie, w którym człowiek człowiekowi potrafi odebrać największą jego wartość, życie – mówi organizator zrzutki na rzecz rodziny Pawła z fundacji Tour de Fundacja.

W miniony piątek odbył się pogrzeb Pawła. Pozostawił żonę i trójkę dzieci w wieku: 11 lat, 3 lata oraz 18 miesięcy.

POTRZEBNA POMOC

Tour de Fundacja postanowiła zorganizować zbiórkę finansową na stronie internetowej „zrzutka.pl”, by pomóc rodzinie pogrążonej w rozpaczy. Tak nagła i bezsensowna śmierć kogoś bliskiego boli jeszcze bardziej, zabiera poczucie bezpieczeństwa. W ciągu kilku dni na koncie pojawiło się ponad 100 tys. zł. Chcą zebrać 250 tys. zł. Po komentarzach widać, że pieniądze wpłacali nie tylko znajomi, przyjaciele z Siedlec i Warszawy, ale także obcy ludzie.

– Nasza akcja i zrzutka ma na celu pokazanie jedności i solidarności dla rodziny Pawła po Jego stracie. Nie będziemy analizować potrzeb finansowych Jego rodziny, nie o to w tej zrzutce chodzi. Paweł odszedł w okolicznościach morderstwa, został śmiertelnie ugodzony nożem w centrum Warszawy, to nie powinno się po prostu zdarzyć! Olbrzymia tragedia wydarzyła się tuż obok nas, dlatego chcemy pomóc w ten najprostszy dostępny sposób, poprzez zbiórkę środków pieniężnych. Jako organizator, nasza fundacja nie pobiera z tego tytułu żadnej prowizji.

PO PROSTU ZWRÓCIŁ UWAGĘ...

Jaki był Paweł? Na pewno nie przechodził obojętnie obok ludzi i zdarzeń, gdy działo się coś złego.

 – Dla wielu z nas był znajomym, kolegą, przyjacielem, sąsiadem, fanem i kibicem Legii, pracownikiem Warszawskich Tramwajów.... – zamyśla się jego przyjaciel i apeluje: – Ta zbiórka musi być wyrazem naszej solidarności, empatii, jedności i bycia z rodziną Pawła w tych bardzo trudnych chwilach. Jeżeli możecie, czujecie taką potrzebę, wesprzyjcie ją!

Adrian C. jest w areszcie śledczym. Usłyszał zarzut zabójstwa, odmówił złożenia wyjaśnień. Oświadczył, iż nic nie pamięta.

Przyjaciół Pawła boli to, że z jego śmierci środowiska prawicowe zrobiły już polityczną grę. Przecież interweniował w tak szczególnym miejscu, ważnym dla czczących rocznice katastrofy smoleńskiej. A Paweł był daleki od polityki... Zwrócił uwagę wandalowi, bo po prostu nie podobało mu się chamskie zachowanie młodego mężczyzny. I przypłacił to życiem.

Wiele osób zadaje sobie teraz pytania: Czy warto reagować, gdy widzimy wandali albo przemoc na ulicy? Czy jest sens się narażać? Może lepiej przejść obojętnie? Prokurator Łukasz Łapczyński jest ostrożny w udzielaniu dobrych rad.

– Trudno dać jednoznaczną odpowiedź. Nigdy nie wiemy, z kim mamy do czynienia. Może to być osoba chora, ze skłonnościami do agresji, nieobliczalna itp. Nie wiemy, co przy sobie ma i w jaki sposób zareaguje. A z drugiej strony, nie powinniśmy pozostawać bierni na niewłaściwe sytuacje... Najlepsze wydaje się powiadomienie odpowiednich służb: policji, straży miejskiej.

Tylko czy te służby przyjadą na czas?

Chcecie pomóc najbliższym Pawła? Pieniądze można wpłacać poprzez stronę internetową https://pomagam. zrzutka.pl/3rd39e lub na nr konta 61175013126887085089580860 w tytule wpisując „dla rodziny Pawła”

Tweetnij

drukuj

Czytaj także

reklama
reklama
Advertisement