reklama

Szwainowski. Życie i twórczość aktualizacja

Siedlce

Aneta Abramowicz-Oleszczuk 2018-05-11 12:44:10 liczba odsłon: 5800

Halina Budziszewska podpisuje album. Od lewej: Halina Budziszewska, Paweł Chodowski, Mirosław Zdrodowski, Małgorzata Szwainowska i Jarosław Kurzawa, fot. Ana

Z prasy graficznej rzadko korzystał. Większość swoich grafik odbijał ręcznie - kostką albo łyżką. Kazimierz Szwainowski (1917-2002) artysta grafik i malarz, a także redaktor techniczny i autor tekstów, który przez ponad 20 lat żył i tworzył w Siedlcach.

reklama

Albumem "Kazimierz Szwainowski (1917-2002). Życie i twórczość" Muzeum Regionalne w Siedlcach uczciło 100. rocznicę urodzin artysty.

Wydawnictwo to jest plonem wieloletniej pracy zawodowej Haliny Budziszewskiej w tej placówce muzealnej.

Jako kustosz w tej placówce Halina Budziszewska opiekuje się kolekcją ponad 1400 prac, przekazaną w 1992 r. muzeum przez Kazimierza Szwainowskiego. Za ten właśnie dar oraz za całokształt twórczości Kazimierz Szwainowski został uhonorowany nagrodą im. Ludomira Benedyktowicza.

Po śmierci pana Kazimierza jego żona Waleria uzupełniła ten przekaz grafikami, powstałymi w ostatnich latach życia jej męża. W Muzeum Regionalnym do 3 czerwca można oglądać 50 z tych prac, na wystawie zatytułowanej "Wileńszczyzna, Mazowsze i Podlasie w grafikach Kazimierza Szwainowskiego".

Waleria Szwainowska po śmierci męża wróciła na Litwę, skąd pochodziła, podobnie jak matka artysty. Gościem specjalnym na spotkaniu, promującym album Haliny Budziszewskiej, była córka artysty, Małgorzata.

- Ten zbiór jest ważnym powodem, by zacząć pracować nad wydawnictwem i albumem. Ale nie jedynym - przyznała Halina Budziszewska. - Po śmierci artysty wdowa, Waleria pozwoliła mi przejrzeć archiwum rodzinne Kazimierza Szwainowskiego. Te dokumenty i fotografie, ilustrujące jego życie i twórczość, okazały się imponujące i zupełnie mi nieznane.
Często jest tak, że kogoś znamy - ja znałam Kazimierza Szwainowskiego 20 lat - ale jak zobaczyłam te dokumenty i informacje o nim, to stwierdziłam, że tak naprawdę wiem o nim niewiele.

Dodatkowo materiały, które Halina Budziszewska sama znalazła i te, które otrzymała od córek artysty, okazały się bardzo ciekawe, ale też zupełnie inne od tego, czym Halina Budziszewska zajmuje się zawodowo.

- Bałam się, że sobie z tym nie poradzę. Ale od czego się ma kolegów? - powiedziała pani kustosz. I podziękowała:

Edwardowi Kopówce - za to, że dzięki jego doświadczeniu i kontaktom udało się ze sobą połączyć pewne wątki z życiorysu Kazimierza Szwainowskiego i w albumie znalazł się rozdział: "Więzień obozu w Stalinogorsku (dziś Nowomoskowsk - przyp. Ana").

- O tym wątku artysta nigdy nie opowiadał i nie zwierzał się ze wspomnień z tych czasów. Niektóre z nich zostały mi udostępnione na kilka bądź kilkanaście godzin. A to były czasy, kiedy nie na każdym biurku stał skaner. Ale od czego są koledzy?

Mirosławowi Zdrodowskiemu, który te dokumenty poskanował i można je było wykorzystać w książce.

Wojciechowi Florczykiewiczowi, który nadał tej książce szatę graficzną, zaprojektował okładkę i znosił moje różne chimery przy budowaniu tej książki. Wykazał się wielką cierpliwością i zrozumieniem.

Krzysztofowi Cabajowi - mojemu koledze z pokoju, historykowi z wykształcenia, biegle posługującemu się sprzętem komputerowym. Skanował wszystkie rysunki, szkice i grafiki do tej publikacji

Andrzejowi Rucińskiemu, który służył niezawodną pomocą fotograficzną.

Danucie Michalec, która na czas pracy Haliny Budziszewskiej nad książką przejęła sporą część obowiązków koleżanki z pracy.

Specjalne podziękowania otrzymała Monika Mikołajczuk, która zajęła się redakcją i korektą albumu.

- Na jedno wydawnictwo pracuje kilka osób. To one je budują - dodała autorka książki.

Autorami zdjęć w albumie są: Krzysztof Cabaj, Sylwia Garucka-Tarkowska, Lech Kalinowski, Eugeniusz Ochnio, Andrzej Ruciński, Arkadiusz Ścichocki, Piotr Tołwiński, Aleksandra Wieczorkiewicz i Antoni Wróblewski.

Wydawnictwo to można kupić w Muzeum Regionalnym w Siedlcach.

*   *   *

Warto przypomnieć, że grafiki Kazimierza Szwainowskiego były przez pewien czas publikowane na łamach "Tygodnika Siedleckiego".

- W 1982 Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego i redakcja "Tygodnika Siedleckiego" podjęły akcję odnowy zabytków województwa siedleckiego. Zaczęło się to aukcją dzieł sztuki. "Tygodnik" popularyzował na swoich łamach, w rubryce "Zabytki w grafice", zabytkowe obiekty z terenu województwa siedleckiego drzeworytami, wykonanymi wcześniej przez Kazimierza Szwainowskiego. Każdy taki drzeworyt miał profesjonalny opis konserwatorski - powiedziała na spotkaniu, promującym album o Kazimierzu Szwainowskim Halina Budziszewska. (Ana)

Tweetnij

drukuj
Komentarze (0)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

Advertisement