Drużyna juniorek młodszych MKS Pogoń Siedlce rozegrała ostatni mecz w sezonie. Rywalem podopiecznych trenera Jakuba Altina była Jutrzenka Płock.
Początek spotkania należał do siedlczanek, które grały skutecznie w ataku i obronie. Jednak zespół gości nie zamierzał łatwo oddać pola i szybko doprowadził do wyrównania. Pomogła mu w tym seria chybionych karnych w wykonaniu pogonistek.
Gdy przewagę zaczęła osiągać ekipa z Płocka, trener Altin zdecydował się na zmianę w bramce i wpuszczenie Nicole Ben. Ruch ten okazał się strzałem w dziesiątkę. Nicole przez długą część pierwszej połowy stała się przeszkodą nie do pokonania dla przyjezdnych. Pozwoliło to siedlczankom odzyskać prowadzenie, a nawet odskoczyć na kilka oczek. Niestety, w końcówce pierwszej partii, przy jednej z interwencji bramkarka Pogoni doznała kontuzji. Konieczna była zmiana powrotna. Na parkiecie zameldowała się ponownie Aleksandra Sadoch, która godnie zastąpiła koleżankę. Ostatecznie gospodynie zeszły do szatni na przerwę, prowadząc 15:11.
Po zmianie stron wydawało się, że pogonistki kontrolują przebieg meczu. Znakomicie w ataku prezentował się tercet: Patrycja Szczepanik, Natalia Szkutowicz i Weronika Wysocka. Z niewiadomych jednak względów siedlczankom przytrafił się przestój. Podopieczne trenera Altina straciły niemal całą przewagę i na własne życzenie doprowadziły do nerwowej końcówki meczu. Na szczęście w ostatnich akcjach odzyskały zimną krew i dowiozły wygraną do końcowego gwizdka sędziego. Sezon zakończyły zwycięstwem 30:28. W tabeli MKS uplasował się na czwartym miejscu, z bilansem czterech zwycięstw i siedmiu porażek.
MKS Pogoń Siedlce – MMKS Jutrzenka Płock 30:28 (15:11).
Pogoń: Nicole Ben, Patrycja Szczepanik, Natalia Szkutowicz, Weronika Wysocka, Julia Fiuk, Aleksandra Luks, Aleksandra Żuber, Weronika Kluj, Katarzyna Pogorzelska, Aleksandra Sadoch, Alicja Luks, Karolina Kaczkowska, Agata Karwowska.
– Powinniśmy ten mecz wygrać znacznie wyżej, ale chyba przerwa świąteczno-noworoczna wybiła dziewczyny z rytmu, przez co zwycięstwo jest skromniejsze, ale i tak bardzo cieszy. Na pewno będziemy chcieli popracować nad elementami, które nie wychodziły nam dzisiaj, tak jak byśmy na to liczyli. Na pewno niepotrzebny był kilkupunktowy przestój w drugiej połowie. Dziewczyny w takich sytuacjach bardzo się denerwują, że im nie wpada, a wystarczy przecież, żeby grały swoje, bo umiejętności im nie brakuje – ocenił postawę swoich podopiecznych trener Jakub Altin.
Ostatni mecz sezonu jest czasem podsumowań. Jaką ocenę szkoleniowiec wystawi swojej drużynie?
– To nasz pierwszy sezon w tej kategorii wiekowej. Zbudowanie drużyny nie było łatwe, gdyż w jej skład wchodzą dziewczyny nie tylko z Siedlec i najbliższych okolic, ale też: Cegłowa, Łukowa czy Siemiatycz. Mieliśmy mało czasu, żeby je zgrać i wszystko odpowiednio poukładać, ale finalnie się udało. Czwarte miejsce w debiutanckim sezonie jest dobrym wynikiem, daje nam ono możliwość gry w barażach o Mistrzostwo Polski. Jestem naprawdę zadowolony – mówił trener Altin. – Mam dużą przyjemność z pracy z tymi dziewczynami. Są systematyczne i zdeterminowane. Potrafią pogodzić obowiązki szkolne ze sportem, choć kosztuje je to dużo wysiłku. Udowadniają, że warto na nie stawiać. To zespół, który w założeniu ma stanowić podstawę drużyny seniorskiej. Jej zbudowanie jest naszym celem i krok po kroku się do niego zbliżamy.