Uczelniane Kolegium Elektorów Uniwersytetu w Siedlcach zbierze się 11 czerwca (w czwartek), aby rozpatrzyć wniosek Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego o odwołanie rektora uczelni, Mirosława Minkiny. Posiedzenie rozpocznie się o godz. 10.00 w auli przy ul. Żytniej 39.
O terminie posiedzenia w sprawie rozpatrzenia wniosku Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego poinformowała przewodnicząca Uczelnianego Kolegium Elektorów - Beata Walęciuk-Dejneka.
Członkowie Kolegium spotkają się w auli 0.8 B budynku Wydziału Nauk Humanistycznych i Wydziału Nauk Społecznych przy ul. Żytniej 39. Przedmiotem obrad będzie wniosek dotyczący odwołania prof. dr. hab. Mirosława Minkiny z funkcji rektora Uniwersytetu w Siedlcach.
To jedno z najważniejszych posiedzeń organu elektorskiego uczelni w ostatnich latach. Jego wynik przesądzi o dalszym biegu procedury związanej z kierowaniem uniwersytetem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do dziś nie wiem czy koleś pisał "gorące" SMSki... W ogóle sprawa jest "kabaretowa" niczym zegarek "Nowaka" którego nie wpisał do jakiegoś PITu, a sprawa medialnie była roztrząsną z minimum pół roku. Dla CYWILA jakim jestem jest, cała sytuacja jest "POŻAL SIĘ BOŻE". Bankowo jest jakieś #TajneInfo za ścianą, a nie pisanie "GORĄCYCH SMSków" do pracownic. Kto w to wierzy? Nie wiem co jest bardziej żałosnego... Właśnie ta spraw. Druga opcja to wybudowanie "nowoczesnego" przejścia dla pieszych pod urzędem miasta gdzie lada moment zginęła bodajże kobieta. Czy może ten zabity ksiądz w parku? Na ławce gdzie było jednej "deski" skoro w promieniu może 50 metrów było z 5 innych. To właśnie są te "magiczne" SDL sprawy.
Do dziś nie wiem czy koleś pisał "gorące" SMSki... W ogóle sprawa jest "kabaretowa" niczym zegarek "Nowaka" którego nie wpisał do jakiegoś PITu, a sprawa medialnie była roztrząsną z minimum pół roku. Dla CYWILA jakim jestem jest, cała sytuacja jest "POŻAL SIĘ BOŻE". Bankowo jest jakieś #TajneInfo za ścianą, a nie pisanie "GORĄCYCH SMSków" do pracownic. Kto w to wierzy? Nie wiem co jest bardziej żałosnego... Właśnie ta spraw. Druga opcja to wybudowanie "nowoczesnego" przejścia dla pieszych pod urzędem miasta gdzie lada moment zginęła bodajże kobieta. Czy może ten zabity ksiądz w parku? Na ławce gdzie było jednej "deski" skoro w promieniu może 50 metrów było z 5 innych. To właśnie są te "magiczne" SDL sprawy.