Pracownicy spółki gminnej roznoszą wyborcze ulotki, a w przeddzień wyborów dochodzi do ważnych decyzji kadrowych. W gminie Zbuczyn wrze.
Mieszkanka Krzeska niemile się zdziwiła, gdy inkasentki z Gminnej Spółki Komunalnej zamiast spisywać licznik za zużycie wody, wręczyły jej ulotkę kandydata na wójta.
- Znam je, bez pytania wpuściłam do domu - opowiada. - Takie ulotki niech sobie sam kandydat roznosi, a nie pracownicy gminnej spółki.
Ulotkę wzięła, ale i tak ma swojego kandydata, więc żadne reklamówki nie są jej potrzebne.
- Zawsze na wójta głosowałam, zrobię to także tym razem - dodaje. - Może nawet pierwsza w lokalu wyborczym będę. A na kogo zagłosuję, to moja sprawa.
Tylko dlaczego w lokalne wybory tak wyraźnie angażuje się Gminna Spółka Komunalna? To tak, jakby ulotki wyborcze prezydenta Siedlec roznosili pracownicy podległego mu Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Ulotki promowały Andrzeja Chromińskiego. Warto dodać, że szefem jego sztabu wyborczego jest były wójt gminy Zbuczyn, Tomasz Hapunowicz. Co najmniej niezręczna sytuacja...
Cisza, ale nie wyborcza...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!