Elżbieta Sieradzińska - pisarka z Mińska Mazowieckiego - od lat specjalizuje się w portretach wyrazistych, pełnych sprzeczności osobowości. Jej najnowsza publikacja to pełnokrwista opowieść o kobiecie, która potrafiła zamienić scenę w pole walki o własną wolność. Josephine Baker była ikoną stylu, śpiewu, tańca i odwagi - a autorka pokazuje ją z bliska, z detalem i z reporterską uważnością.
Ale to nie koniec nowości. Już dziś wiadomo, że Elżbieta Sieradzińska pracuje nad biografią Louisa de Funèsa - aktora, którego nie trzeba nikomu przedstawiać, bo jego fenomen trwa nieprzerwanie od ponad pół wieku. To jeden z najwybitniejszych aktorów komediowych francuskiego kina.
Publiczność kochała go za bohaterów przerysowanych, a zarazem zaskakująco bliskich codzienności. Żandarm z Saint-Tropez, urażony dyrygent, apodyktyczny szef kuchni ,każde z tych wcieleń było jak lustro naszych własnych słabości, tylko pokazanych z humorem, który rozbrajał wszelkie napięcia. De Funès łączył żywiołowy slapstick z inteligentną obserwacją, a jego sceniczna furia stała się znakiem firmowym, którego nikt nie był w stanie skopiować.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzisiaj książki się produkuje, a nie pisze - byleby sprzedać... Kiedyś pół życia jakiś skryba czy ewentualnie Franciszkanin pisał, ewentualnie raczej przepisywał.
Dzisiaj książki się produkuje, a nie pisze - byleby sprzedać... Kiedyś pół życia jakiś skryba czy ewentualnie Franciszkanin pisał, ewentualnie raczej przepisywał.