Konflikt trwa już od dłuższego czasu. Ostatnio wręcz przybrał na sile. Bo żadna miłość nie jest bezwarunkowa.
Wszyscy jesteśmy zwolennikami rozwiązań ekologicznych – do czasu, kiedy w pobliżu naszego domu chcą wybudować spalarnię odpadów. Wszyscy kochamy dzieci... do czasu, kiedy pod oknami naszego mieszkania nie zbudują placu zabaw dla milusińskich.I wszyscy, szczególnie ostatnio, kochamy wojsko. Wiadomo, murem za polskim mundurem. Ale do czasu, kiedy w pobliżu naszej miejscowości nie powstanie poligon, a sprzęt wojskowy nie zacznie rozjeżdżać dróg.
Ten ostatni przykład, wskazujący, że żadna miłość nie jest bezwarunkowa, można odnieść do mieszkańców podsiedleckiego Grabianowa. Miejscowość sąsiaduje z poligonem wojskowym i strzelnicą. I od czasu, kiedy wojskowi zaczęli te obiekty intensywnie wykorzystywać, w Grabianowie do wojska, a konkretnie do niektórych przejawów jego działalności, odnoszą się z coraz większą rezerwą.
Już od dawna mieszkańcy sygnalizowali, że poligon, a przede wszystkim strzelnica wojskowa, zakłócają spokój. Hałasy były ponoć bardzo uciążliwe. Zresztą nie tylko o nie poszło.
– Czujemy się, jakbyśmy żyli na poligonie – mówili w Grabianowie. – Sprzęt wojskowy, w tym ciężkie pojazdy, jeździ tędy bardzo często. Aż wszystko się trzęsie. Ci, którzy nas odwiedzają, pytają, czy założyli nam tu bazę wojskową.
Takie sygnały napływały do „TS” od kilku lat. Ludzie prosili, aby przynajmniej ograniczono godziny, w których jest użytkowana strzelnica. I żeby kierowcy pojazdów znaleźli sobie mniej uciążliwe trasy dojazdu na poligon. Coś w tym zakresie udało się zrobić, choć to ciągle odległe od oczekiwań mieszkańców.
Ostatnio konflikt między wojskiem a mieszkańcami odżył. I przybrał bardzo oficjalną formę. Przewodniczący zarządu Wspólnoty Gruntowej Mieszkańców Wsi Grabianów złożył pismo, w którym wprost mówi o uciążliwościach powodowanych przez sąsiedztwo wojska.
Pismo jest adresowane do 18 Dywizji Zmechanizowanej im. generała Tadeusza Buka w Siedlcach oraz 53 Batalionu Lekkiej Piechoty 5 Mazowieckiej Brygady OT w Siedlcach. Mieszkańcy podkreślają, że różne formacje wojskowe uporczywie niszczą drogi leśne, wytyczone na obszarach należących do wspólnoty (podają konkretne działki). Mówiąc wprost: pojazdy wojskowe jeżdżą po cudzych drogach i dewastują je.
Członkowie Wspólnoty, reprezentowanej przez przewodniczącego zarządu, Leszka Norkowskiego, są konkretni. Swoje żądania, czy też oczekiwania, zawarli w sześciu punktach. Chodzi m.in. o przestrzeganie zasad ruchu drogowego.
– Wojsko najwyraźniej rządzi się swoimi prawami – mówi mieszkaniec Grabianowa. Na drogach należących do Wspólnoty ustawiamy znaki zakazu ruchu. One też są nie tylko totalnie ignorowane, ale i regularnie dewastowane. To chyba nie jest sposób na rozwiązanie problemu. A to niezbędne, bo jesteśmy zdani na sąsiedztwo z wojskiem.
Wspólnota domaga się przywrócenia nawierzchni dróg do stanu używalności. I powołują się na dowody, które były zaprezentowane przez przewodniczącego Rady Gminy Siedlce, a jednocześnie radnego z Grabianowa, Mikołaja Walo.
– Zdjęcia wykonano 7 i 8 listopada tego roku – informował radny. – Widać na nich aż nadto dobrze, że drogi używane przez wojsko są tak zdewastowane, że nie da się nimi przejechać.
Wspólnota domaga się też usunięcia z jej terenu wszelkich barier i wykopów służących do szkolenia wojskowego. A ten teren to nie jakiś umowny obszar. Został on precyzyjnie wytyczony przez geodetów, jeszcze w 2023 roku. Mieszkańcy postulują również, aby wojsko urządziło nowy dojazd do terenu, na którym odbywają się ćwiczenia. Podają nawet propozycje, którędy taki dojazd można by poprowadzić (podając nawet numery działek). Wskazują też na potrzebę wytyczenia nowej drogi łączącej strzelnicę z poligonem. Miałaby ona przebiegać między gruntami Wspólnoty i gruntami wojskowymi.
– Korzystanie przez wojsko z działek Wspólnoty ogranicza, a wręcz uniemożliwia mieszkańcom dostęp do wspólnotowych gruntów – mówią w Grabianowie. – To nic innego jak naruszenie poszanowania zasady własności. Wojsko po prostu zaanektowało drogi, które wcześniej stanowiły dojazd do lasu czy łąk.
Na temat tych konfliktowych kwestii już kilka razy odbywały się spotkania. Jak dotąd nie doprowadziły one do wypracowania jakichś kompromisowych propozycji.
Pismo Wspólnoty trafiło także do wójta gminy Siedlce i do żandarmerii w Mińsku Mazowieckim. Cóż, trudno oczekiwać, że żandarmi będą ścigać po lasach czołgi, które nie przestrzegają zasad ruchu drogowego na leśnych duktach... Sprawą na pewno jednak interesuje się radny Mikołaj Walo (mieszkaniec Grabianowa), który w pełni popiera uwagi zawarte w piśmie. A sprawę zna od podszewki.
– Brałem udział, wspólnie z wójtem i jego zastępcą, w spotkaniach z Warszawskim Zarządem Infrastruktury Wojskowej – informował radny Walo. – I wszystko tak fajnie przebiegało, że miałem nadzieję, iż dojdziemy do konsensusu. Ale gdzieś się to wszystko zatrzymało. Myślę, że przedstawiciele tych władz mieszkają zbyt daleko i nie widzą tych problemów. Albo o nich zapominają.
Mikołaj Walo zaznacza też: – Na tym terenie znajduje się Rezerwat Przyrody „Gołobórz”. I teraz nie dojedziecie państwo do niego już z żadnej strony. W rozwiązaniu tych problemów będziemy konsekwentnie prosili o wsparcie. Bo sami sobie z tym rady nie dajemy – choćby w sprawie publicznej drogi gminnej, która została przejęta przez wojsko i zamknięta!
– Wie pan, my w Grabianowie wszyscy kochamy nasze wojsko, ale... – mówi jeden z członków Wspólnoty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Strzelnica jest stanowczo za blisko terenów zabudowanych, odgłos wystrzałów słychać nie tylko w Grabianowie ale w okolicznych miejscowościach też zarówno w dzień jak i w nocy. Strzelnica jest za blisko terenów zabudowanych!!!
To tereny zabudowane są za blisko strzelincy!!!
polińscy okupanci szykują Polaków na wojenkę bo "zachód" ich podjudza, a ludzie mają dość tej sztucznie wywołanej propagandy strachu, trąbienia o wojnie 24/dobę, poligonów pd oknami, przelotów samolotowych nad miastami, wysyłania kopert o plecakach ucieczkowych itp rządzący chcą wojenki to sami ze swoimi dziećmi marsz na wschód!!! ja chętnie się dołożę na plecak z wyposażeniem!
Wody kubełek na rozgrzany berecik polecam...Zakrzywiona rzeczywistość czy opisujesz życie gdzieś z ruskiej głubinki?
to raczej klawemu potrzeba cysterny wody na łepetynę
Wojsko tam było ,,od zawsze,,.Kto mądry to tam się nie osiedlał.Tak samo dziwię się ludziom kupującym mieszkania na Artyleryjskiej i Okopowej.Przypomina mi się sytuacja z przed paru lat ,gdy protestowali mieszkańcy ,którzy pobudowali się w okolicy lotniska wojskowego pod Poznaniem .Sprawdza się powiedzenie ,,Wiedziały gały co brały. Pozdrawiam z Nowym Rokiem.
Jakimi prawami rządzi się wojsko? Żadnymi. Przykro mi mieszkańcy Grabianowa ale tej bitwy nie wygracie.Można powiedzieć macie pecha.A jak ktoś będzie mocno naciskał to zaraz powiedzą że jesteście ruską onucą.Ukraina jest pierwsza.I jej mieszkańcy w Polsze.
niestety pełna zgoda, teraz "uchodźcy" wyjechali do siebie na wczasy i święta
Wywłaszczyć i po problemie
Wiecie gdzie stacjonuje najbliższa bateria patriot ? I czego ma bronić ? Nad jakim terenem będzie zestrzeliwać potęcjalne rakiety?
Mieszkam w Grabianowie i akurat tak się składa że po ostatnich inwestycjach drogowych ruch pojazdów wojskowych zmniejszył się znacząco. Większe zagrożenie stanowią samochody której robią sobie objazd z korku na obwodnicy i jeżdżą po 100 na godzinę przez wieś to już im nie przeszkadza ?
Warto jeszcze dodać co się dzieje na wszystkich ulicach w pobliżu jednostki. Wszystkie chodniki i miejsca parkingowe są zajęte przez samochody żołnierzy przyjeżdżających do pracy. Taki duży pracodawca posiadający ogromny teren powinien zapewnić również parking dla swoich pracowników. Jedyna reakcja Urzędu Miasta to ustawianie kolejnych znaków zakaz zatrzymywania. W wielu przypadkach właściciel domu nie może się zatrzymać przed swoim domem nawet 1s.
Jako sąsiad JW, popieram! Niszczone są chodniki i zieleń!
ruskie w tym roku przerżną tę wojnę - i gdzie wy wszyscy ruspoliaki i onucowcy się podziejecie... wojsko za chwilę będzie miało dojazd do strzelnicy - dojazd lasem sekulskim, Grabianów ominie i sprawa się zakończy, nie ma za co...
Ciekawe do kogo zwrócą sie mieszkańcy Grabianowa i okolic, kiedy Onuce nas zaatakują?
Tempelton Peck też chyba po kacu sylwestrowym bo banialuki z tel-awizji wypisuje
Do operator walca Jak jesteś dalej na kacu to wypij sobie klina. Może Ci przejdzie na chwilę pisać glupoty. Rosjanie wygrywają tą wojnę. I ją wygrają bez używania swoich ludzi.
Pablo, poliniakom nie wytłumaczysz, oni wiedzą tylko to, co im tutejsza propaganda sprzeda
szacowny Pablo Gonzalezie, napiszę to tak byś to zrozumiał: pożywiosz - uwidzisz.
Co było pierwsze? Wasze bloki czy teren wojskowy? Kupując mieszkanie przy poligonie trzeba się liczyć z konsekwencjami. Wojsko się nie uciszy na Waszą „prośbę”, bo to ich zadanie, ćwiczyć i się doskonalić. Lepiej na poligonie niż na froncie. Patrząc na problem z artykułu widać jak nisko upadliście. Obyście nie musieli prosić ich o pomoc, a pewnie w razie wojny uciekniecie na zachód- fajnopolacy
Strzelnica jest stanowczo za blisko terenów zabudowanych, odgłos wystrzałów słychać nie tylko w Grabianowie ale w okolicznych miejscowościach też zarówno w dzień jak i w nocy. Strzelnica jest za blisko terenów zabudowanych!!!
To tereny zabudowane są za blisko strzelincy!!!
polińscy okupanci szykują Polaków na wojenkę bo "zachód" ich podjudza, a ludzie mają dość tej sztucznie wywołanej propagandy strachu, trąbienia o wojnie 24/dobę, poligonów pd oknami, przelotów samolotowych nad miastami, wysyłania kopert o plecakach ucieczkowych itp rządzący chcą wojenki to sami ze swoimi dziećmi marsz na wschód!!! ja chętnie się dołożę na plecak z wyposażeniem!