Reklama

Nad siedleckim zalewem

W ostatnim czasie było dużo wypadków nad zalewem. Mam na myśli utonięcia.

Jednak spędzając niedzielne południe nad zalewem, (w okolicy grila, obok Hetmana) zauważyłem, iż ratownicy nie dbają szczególnie o bezpieczeństwo pływających. Siedzą cały czas pod parasolem, czasami rozglądając się obok. Dzieci i młodzież skaczą cały czas z molo do wody, a ratownicy nawet nie reagują.

 

To jest nie tylko żałosne strony ratowników, ale bardzo niebezpieczne dla pływających. Oni po prostu tylko siedzą pod parasolem i naprawdę nic nie robią. Dzieci skaczą z molo do wody na zewnątrz i wewnątrz. Skaczą nawet z rozbiegu. Sama ich obecność czyni zbiornik bezpiecznym?

Reklama

 

Siedząc przodem do plaży to nie widzą, co się dzieje za nimi. Wiele moich znajomych uważa tak samo, iż ratownicy się obijają i nic nie robią. Nie wspomnę już o alkoholu, który jest spożywany nawet kilka metrów od molo.

 

Masakra!!!

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości