Reklama

Szukają rozwiązań dla Siedlec

W większości rankingów dotyczących jakości życia Poznań zawsze zajmuje bardzo wysoką pozycję. Jest przyjaznym i zadbanym miastem. Nie dziwne więc, że to właśnie Poznań przyciąga do siebie najwięcej młodych ludzi.

 Z jednej strony patrząc można podejść tak - Poznań to duże miasto. Życie tam rządzi się zupełnie innymi prawami niż u nas, w Siedlcach. Z drugiej jednak strony - Poznań nie zawsze był duży. Kiedyś przecież też musiał być mniejszym ośrodkiem. I kolejna sprawa - dlaczego nie wprowadzać mądrych rozwiązań z dużych miast właśnie na naszym podwórku? 

Takie pytania zadawali sobie Magdalena Daniel i Krzysztof Chaberski wybierając kolejną destynację w ich podróży po Polsce. Dwoje liderów Lepszych Siedlec odwiedza kolejne miasta zdobywając cenne kontakty, które mają pomóc w ściąganiu inwestorów do Siedlec. Szukają także inspiracji do zmiany sposobu zarządzania Siedlcami na bardziej przyjazny mieszkańcom. Ich spotkania z prezydentami i burmistrzami innych miast to ewenement na skalę kraju. Do tej pory odwiedzili już Wrocław, Nową Sól i Mińsk Mazowiecki. W planach jest jeszcze Wejherowo, Rzeszów i Lublin.

Reklama

- Jeździmy po Polsce i podpatrujemy. Z każdego miasta przywozimy cenną wiedzę, którą wykorzystamy w pracy dla Siedlec. Te kontakty będą procentowały w przyszłości szybszym rozwojem miasta. Na razie musimy znaleźć sposób by wyciągnąć miasto z finansowej zapaści. Trzeba koniecznie ściągać inwestorów, bo ci tworzą miejsca pracy i płacą podatki do kasy miasta – wyjaśnia Magdalena Daniel.

- Otwartość na świat, innowacje i nowe miejsca pracy - to zdaniem prezydenta Poznania recepta na sukces każdego miasta, nie tylko tych dużych. Dostaliśmy obietnicę, że prezydent Poznania pomoże nam ściągać polskich i zagranicznych inwestorów do Siedlec. Pomoże nam także, podobnie jak Wadim Tyszkiewicz z Nowej Soli, w kontaktach z Polską Agencją Inwestycji i Handlu, która jest kluczowa w pozyskiwaniu inwestycji – dodaje Krzysztof Chaberski.

Reklama

Jacek Jaśkowiak zapraszał także liderów Lepszych Siedlec do przyjazdu na Międzynarodowe Targi Poznańskie – największa imprezę wystawienniczą w Polsce. 

- To świetny czas na zdobywanie kontaktów, bo bez nich można tylko czekać na cud. Bez takich aktywności i ciężkiej pracy nie można mieć nadziei na poważne inwestycje tworzące nowe miejsca pracy. Można co najwyżej budować i to za pożyczone pieniądze kolejne miejsca parkingowe dla siedlczan, którzy są zmuszeni codziennie dojeżdżać do pracy w Warszawie – mówią przedstawiciele Lepszych Siedlec.

Reklama

Trudno się z tym nie zgodzić. Siedlce potrzebują pilnych zmian w zarządzaniu miastem. Jasno pokazała to nadzwyczajna sesja rady miasta z 16 lipca, w czasie której radni PiS i STS zdecydowali o faktycznym zaciągnięciu nowych długów przesuwając spłatę małej części obligacji miejskich o 11 lat. Będzie to kosztowało mieszkańców ponad 2 miliony zł. A wszystko dlatego, że miastu od sierpnia groziła niewypłacalność.   

Wydaje się więc, że warto wprowadzić u nas choć trochę wielkopolskiej gospodarności. Na pewno nam to nie zaszkodzi.

Reklama

Leszek Markowski 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości