Reklama

Czyżykiewicz, Brodski i zima

I znowu jest zima, a ja błądzę wśród wierszy Josifa Brodskiego. Wyciągnąłem z półki stare tomiki. Za oknem leniwie sypie śnieg. Słucham płyt „Ave” i „Superata” i  wertuję strofę za strofą… Gdzie się tej przypadłości nabawiłem? Nie myślę o nałogu czytania (to jest niewytłumaczalne), ale o nagłym apetycie na twórczość Brodskiego… Już wyjaśniam: dopadło mnie całkiem niedaleko, we wsi Jagodne. 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości