To była trudna noc z 10 na 11 czerwca – pełna niepokoju i napięcia, która zakończyła się szczęśliwie dzięki czujności rodziny oraz skutecznej pracy policjantów z kilku powiatów.
62-letni mieszkaniec powiatu pruszkowskiego zniknął bez śladu – po tym, jak opuścił dom i wsiadł do samochodu, kontakt z nim urwał się na długie godziny. Córka, zaniepokojona brakiem wiadomości i świadoma problemów zdrowotnych ojca, natychmiast zgłosiła sprawę na Policję.
Z każdą kolejną godziną rosło zagrożenie. Z ustaleń wynikało, że mężczyzna nie miał konkretnego celu – przemierzał kolejne miejscowości, a jego zachowanie wskazywało, że może być zdezorientowany i wymagać pomocy. Rodzina, korzystając z lokalizatora zamontowanego w pojeździe, monitorowała jego przemieszczanie się. W pewnym momencie sygnał zaczął logować się na terenie powiatu garwolińskiego – wtedy do akcji wkroczyli policjanci z Garwolina.
Około północy funkcjonariusze przejęli działania od kolegów z Otwocka. Natychmiast skierowano do działań wszystkie dostępne patrole. Policjanci przeczesywali boczne drogi i mniej uczęszczane trasy, mając świadomość, że każda minuta może mieć znaczenie. W końcu, na jednej z ubocznych dróg, natrafili na poszukiwany pojazd. Wewnątrz znajdował się 62-latek – zdezorientowany, zmęczony i wyraźnie zagubiony.
– Mężczyzna miał trudności z orientacją w czasie i przestrzeni. Kontakt z nim był ograniczony, ale najważniejsze było to, że udało się go odnaleźć na czas. Nasi policjanci udzielili mu pierwszej pomocy, podali ciepłą herbatę i coś do jedzenia. Zostali przy nim do momentu, aż dotarła jego córka. Ostatecznie przekazano go pod opiekę medyczną – relacjonuje podkom. Małgorzata Pychner z Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.
To zdarzenie jest doskonałym przykładem na to, jak ważna jest szybka reakcja bliskich, sprawne przekazywanie informacji pomiędzy jednostkami oraz determinacja funkcjonariuszy w działaniu. Choć mężczyzna zaginął wiele kilometrów od miejsca odnalezienia, współpraca międzykomendowa i zaangażowanie służb zakończyły się sukcesem. 62-latek bezpiecznie wrócił pod opiekę rodziny, a noc, która mogła skończyć się dramatycznie, zapisała się jako historia z dobrym finałem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
facet nie ogarnia czasoprzestrzeni i jeździ samochodem? brawo rodzino, zacznijcie zbierać na odszkodowania jak komuś zrobi krzywdę
facet nie ogarnia czasoprzestrzeni i jeździ samochodem? brawo rodzino, zacznijcie zbierać na odszkodowania jak komuś zrobi krzywdę