Reklama

Jest trudno. Będzie gorzej.

Uciążliwości na drodze krajowej pomiędzy Mińskiem Maz. a Warszawą już dają się kierowcom we znaki. Na kolejnych odcinkach „dwójki”, na których GDDKiA prowadzi prace modernizacyjne, wprowadzany jest ruch wahadłowy. To zmora dla kierowców.

Nie tylko wydłuża się czas podróży, ale także, szczególnie w czasie upałów, trudno wytrzymać, oczekując dłuższy czas na przejazd. Koszmarem stają się podróże w godzinach szczytu i przed weekendami. Modernizacja odcinka drogi w Koniku powinna być zakończona około 20 czerwca. Okazuje się jednak, że dotychczasowe utrudnienia to dopiero przedsmak tego, co kierowców niebawem na „dwójce” czeka. – Do tej pory nie było jeszcze tak źle – przekonuje Krystyna Jabłońska, kierownik Rejonu GDDKiA oddział w Mińsku.

Prace na trasie nr 2 zbliżają się do miejscowości Dębe Wielkie. I właśnie w okolicach Dębego warunki podróżowania mogą znacznie się pogorszyć. Szczególne utrudnienia spowoduje zamykanie kolejnych odcinków dróg, gdy ekipy remontowe wejdą na istniejący tu wiadukt. Zgodnie z planem, prace remontowe zakończyć się powinny około 30 listopada. Jakby tego było mało, w sierpniu zaczną się kolejne kłopoty kierowców, tym razem związane z budową ronda w Stojadłach na obwodnicy Mińska. To rondo ma umożliwić wjazd na przyszłą autostradę. Odcinki o ruchu wahadłowym będą trapić podróżujących aż do 30 listopada.

Drodzy Internauci, czekamy na Wasze propozycje i pomysły na ominięcie korków w okolicach Dębego i Stojadeł. Z pewnością znacie objazdy, którymi szybciej i bez uciążliwych postojów inni kierowcy mogą pokonać trasę Mińsk Mazowiecki - Warszawa. Liczymy na Waszą pomoc.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości