Mieszkańcy Łukowa mają być zaniepokojeni obecnością dużej grupy migrantów w mieście. Jednak do władz miasta ani do policji nie dotarły żadne niepokojące sygnały, dotyczące agresywnych zachowań ze strony cudzoziemców.
Kilkanaście dni temu TV Republika wyemitowała reportaż dotyczący migrantów przebywających w Łukowie. Mieszkańcy, co opisuje portal niezależna.pl, mieli być zaniepokojeni tym, co dzieje się w okolicach ośrodka dla uchodźców. W ostatnim czasie do placówki miała trafić duża grupa migrantów, którzy nielegalnie przekroczyli granicę polsko-białoruską. Grupy migrantów wychodzą na miasto, co ma wzbudzać obawy łukowian. Szczególnie niepokoją ich nocne eskapady grup Etiopczyków. Sytuacja ta, co zaprezentowano w materiale, została również potwierdzona przez mieszkańców Czeczenii przebywających w placówce. Podkreślają oni, że liczba migrantów z Afryki rośnie i że stają się oni coraz bardziej problematyczni.
(...)
Z POZWOLENIEM NA PRACĘ
– Nie każdy Afrykanin czy Azjata spotykany w Łukowie w ostatnich miesiącach to uchodźca zatrzymany na granicy – komentuje Mateusz Popławski, zastępca burmistrza Łukowa. Dodaje, że Ośrodek dla Uchodźców w Łukowie jest jedną z czterech tego typu placówek działających w województwie lubelskim.
– Od początku kryzysu na granicy polsko-białoruskiej w tych ośrodkach przebywają osoby, którym udało się przekroczyć granicę i zostały zatrzymane przez polskie służby. Czekają na rozpatrzenie wniosków o ochronę międzynarodową, azyl lub deportację. Nie wszyscy z nich dostali się do Polski przez zapory na granicy polsko-białoruskiej.
Cały tekst przeczytacie w najnowszym papierowym i e-wydaniu „TS” nr 26.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze