Nie wiem, jak wygląda detalicznie, w luksach (jednostkach natężenia oświetlenia w układzie SI), ale na moje oko Siedlce są miastem nieźle oświetlonym. W okresie świątecznym, zwłaszcza przy świeżym śniegu, promienna jasność wzmaga się dodatkowo.
Wjeżdżałem ostatnio, zimową już porą, do miasta od strony Igań. Nad nowym rondem łuna taka, że oczy trzeba mrużyć! A w centrum to już prawdziwe Las Vegas. Rozwieszone na gałęziach srebrne i niebieskawe światełka uroku błyskotliwie przydają. Cieszy to i raduje. Zwłaszcza że początki były trudne.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!