Niewiele brakowało, by pewien mieszkaniec Stoczka Łukowskiego powiększył liczbę ofiar mroźnych dni.
Wiele osób obojętnie przeszło obok leżącego na ziemi stoczkowianina, ale na jego szczęście droga zawiodła w to miejsce Alfreda Budę i Kazimierza Karpińskiego. To oni udzielili pierwszej pomocy i poinformowali odpowiednie służby. Przyczyna całego zdarzenia, to oddzielny temat, ale w czasach, gdy bliźni bliźniemu staje się wilkiem, pan Alek i pan Kazio zasługują na na słowa uznania. (mjo)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!