Reklama

Oj, nie tak, panowie, nie tak...

Po cholerę robić politykę po nocy o pustym pysku? Czy nie można, excuse-moi, jak mawiał prezes Marek Belka, kulturalnie, na koszt podatnika? Przy ozorkach i winie, które nie obraża gardła zbyt niską ceną.
Poseł Jolanta Hibner, znana nam dotychczas raczej z niczego, właśnie zaistniała. Podczas uchwalania nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym dała się porwać gorączce sali sejmowej i wystąpiła na mównicy: „Byłam posłem piątej i szóstej kadencji. Takiej rozpierduchy jeszcze nie było”.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości