Reklama

Ośmiorniczki krajowe

Wizyta Beaty Szydło w Strasburgu okazała się sukcesem. Nasza pani premier nakarmiła Europę, tym, co Europa lubi najbardziej – gładkimi frazesami. Łyka się je tam hurtowo i łapczywie. Zamiast zaperzać się w imię narodowego interesu, premier szeroko polała unijnym lukrem. Spotkało się to z pełnym zrozumieniem słuchaczy i polemistów, bo w Parlamencie Europejskim wszyscy tak robią. A po cichu robią swoje, czyli działają dla dobra swojego kraju. Co czasem – warto zauważyć – bywa też zgodne z interesem UE. Obowiązuje narracja europejska, więc do egoizmu nikt się wprost nie przyzna. Ale kto może, ku sobie kołderkę ciągnie. Byle po cichu i bez nacjonalistycznych awantur, bo tego Europa nie lubi. Tak w sferze ideologii, jak i ekonomii. 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości