Reklama

Raz na dziesięć lat trzeba dać wygrać

W rozmowie w „Gazecie Wyborczej” (6.02.16) Dorota Wodecka posyła Jerzemu Pilchowi – mówiąc językiem tenisowym – górne piłki, ewidentnie licząc na siarczyste smecze; tymczasem autor „Tysiąca spokojnych miast” odpowiada miarowymi slajsami z mocno wsteczną rotacją. Dziennikarstwo, któremu „nie jest wszystko jedno”, zderza się z wrodzoną przekorą felietonisty. Efekt jest komiczny. A czego felietonista nie zrobi dla efektu...

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości