Mieszkańców Łukowa czeka podwyżka opłaty za śmieci. Zdaniem władz miasta to konieczność, aby nie dopłacać z budżetu do systemu gospodarowania odpadami. Od 1 września stawka opłaty za śmieci wyniesie 27 zł miesięcznie od osoby. Obecnie to 20 zł.
Burmistrz Piotr Płudowski podczas sesji rady miasta tłumaczył, że podwyżka jest konieczna, ponieważ od 2019 r. system gospodarowania odpadami nie bilansuje się, a powinien. Powód to wzrost kosztów transportu, zagospodarowania odpadów oraz najniższego wynagrodzenia.
-W minionej kadencji rady podejmowano próby urealnienia stawki. Opłatę podniesiono, ale nie pokryła kosztów funkcjonowania systemu. Ta sytuacja trwała przez kolejne lata, powiększając dług, bo dziurę w systemie śmieciowym trzeba było zasypać, czyli dopłacić z budżetu, a więc z pieniędzy naszych mieszkańców - zauważył
burmistrz.
W latach 2019-2023 r. do śmieci z kasy miasta trzeba było dołożyć 4,8 mln zł. - Mogą państwo się zastanowić, co za te pieniądze moglibyśmy zrobić dobrego dla miasta, jakie inwestycje - zwrócił uwagę Mateusz Popławski, zastępca burmistrza. Dodał, że proponowana stawka została tak skalkulowana, aby w 2025 r. system się bilansował. - Po zmianach opłata za śmieci będzie o wiele niższa niż w: Puławach, Garwolinie, Mińsku Mazowieckim, Łosicach czy Międzyrzecu Podlaskim. Nasz system po podwyżkach będzie jednym z najtańszych w regionie. Taniej obecnie jest w Siedlcach, ale tam również prezydent podchodził wielokrotnie do tematu. I wiemy z przekazów medialnych, w jakiej sytuacji obecnie są finanse tego miasta.
Jeszcze nie tak dawno zapewniał pan mieszkańców, że ma pan plan na miasto. Czy to są drakońskie podwyżki? - zwrócił się do burmistrza radny Przemysław Wereszczyński. - Proponowana podwyżka o ponad 30% jest dla mnie nie do zaakceptowania. Mamy do czynienia z tendencją spadkową, czyli śmieci jest mniej. Zatem koszty gospodarowania odpadami maleją.
Radny zauważył, że zgodnie z przedstawionymi danymi w 2025 r. miasto będzie zarabiać na mieszkańcach prawie 160 tys. zł, a nie może tego robić.
-Gdyby poprzednia rada podchodziła poważnie do finansów publicznych, to dziś nie użyłby pan słowa „drakońskie - odpowiedział radnemu Piotr Płudowski. -Jeżeli chcemy, aby miasto się rozwijało, to nie możemy mieć takich dodatkowych obciążeń - dodał. Odnosząc się do zarzutu, że miasto chce zarabiać na śmieciach, burmistrz stwierdził, że nadwyżka zostanie przeznaczona na odbiór odpadów z miejskich śmietniczek.
-Żadna złotówka wpłacona za śmieci przez mieszkańców nie może być wydana na nic innego, jak tylko na system gospodarowania odpadami doprecyzował Piotr Płudowski.
Z kolei Artur Gałach zwrócił uwagę, że skoro miasto dokłada rocznie 1 mln zł do darmowej komunikacji, z której korzysta ok. 2 tys. osób, to powinno je również być stać na dopłatę do systemu gospodarowania odpadami, którym są objęci wszyscy mieszkańcy.
Argumenty władz miasta przekonały za to radnego Pawła Stogę:-Podniesienie stawek to konieczność i dbałość o finanse miasta. To nie jest popularna decyzja, ale konieczna i świadczy o odwadze i odpowiedzialności.
Za podwyżką opłat za śmieci zagłosowało 12 radnych, a 8 było przeciw.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze