Ostatni raz spotkaliśmy się tuż po prasowej projekcji filmu „Likwidacja Ghetta Litzmannstadt” w NovymKinie Siedlce. Nawet nie było czasu, by wymienić wrażenia po tym wstrząsającym dokumencie. Śpieszyłem się do redakcji. – Cześć, panie redaktorze. – Cześć, panie fotoreporterze. Uścisk ręki. Pobiegłem. I to był ostatni raz. Gdybym wiedział… Wiem, to przerażająco banalne. Gdybym wiedział… Gdyby On wiedział. Gdyby wiedział, nie wsiadałby 29 grudnia do toyoty, nie jechał.
Więc to był ten ostatni raz: uścisk ręki przy najniższym rzędzie foteli w kinowej sali. Dużo trudniej będzie przypomnieć sobie, gdzie i kiedy się z Pawłem poznaliśmy. Bo jesienią 1998 r., gdy po raz pierwszy zjawiłem się w Węgrowie, już się znaliśmy. Tak to jest w reporterskim fachu. Wszyscy w okolicy się znają. Przynajmniej z widzenia - z wydarzeń, relacji, konferencji prasowych. Jesteśmy jedną konkurencyjną rodziną.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!