Łukowscy policjanci zatrzymali uciekającego kradzionym rowerem 18-latka, który ukradł z samochodu damską torebkę. Kilka godzin wcześniej usłyszał na komendzie zarzut za kradzież innego roweru.
W czwartek, 25 lipca, po godz. 15.00 łukowscy policjanci zostali powiadomieni o kradzieży, do jakiej doszło na ul. Świderskiej.
- Ze zgłoszenia wynikało, że młody mężczyzna ukradł z samochodu damską torebkę, w której były dokumenty i pieniądze 41-latki. Mundurowi, którzy przyjechali we wskazane miejsce, dowiedzieli się od pokrzywdzonej, że do stojącego na parkingu samochodu podjechał rowerem młody mężczyzna. Młodzieniec, wykorzystując jej chwilową nieobecność w pobliżu auta, przez uchyloną szybę ukradł z wnętrza pojazdu damską torebkę. Z relacji pokrzywdzonej wynikało, że w oddali wyjął z niej portfel i wyrzucając torebkę w krzaki, pojechał rowerem w kierunku Świdrów. Pokrzywdzona kobieta opisała wygląd mężczyzny, w jaką odzież był ubrany i jakim rowerem pojechał - mówi asp. szt. Marcin Józwik, oficer prasowy KPP w Łukowie.
Okazało się, że policjanci znali opisywanego 18-latka. - Kilkadziesiąt minut wcześniej był on na komendzie, gdzie usłyszał zarzut za kradzież roweru, jakiej dokonał kilka dni temu w Dąbiu. Już po kilku minutach policjanci zauważyli jadącego rowerem opisywanego i znanego im 18-latka z gminy Wola Mysłowska. Na widok mundurowych porzucił jednoślad i chciał uciec policjantom. Bardzo szybko młody mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Okazało się, że rower, którym jechał, też ukradł, chwilę po tym, jak wyszedł wcześniej z komendy - dodaje Marcin Józwik.
To nie jednak nie były jedyne zdarzenia w tym tygodniu z udziałem 18-latka. - W poniedziałek, po tym jak znieważył policjantów, noc spędził w policyjnej celi. We wtorek usłyszał za to zarzuty. Gdy opuścił policyjną celę i wracał do domu, ukradł w Dąbiu rower, za co usłyszał zarzuty w czwartek. Po powrocie do domu awanturował się z rodziną i znów kolejną noc spędził w policyjnej celi. W środę został zwolniony z komendy i zastosowano wobec niego nakaz zobowiązujący do natychmiastowego opuszczenia mieszkania. 18-latek ma też zakaz zbliżania się do członków rodziny, wobec których stosował przemoc - podsumowuje oficer prasowy.
Mężczyzna usłyszy kolejne zarzuty za kradzież - tym razem roweru i damskiej torebki, a jego sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze