Pogoń Siedlce nie była drużyną przeważającą w starciu z GKS Tychy, ale zabójcze kontry zapewniły jej trzy punkty.
GKS w konfrontacji z Pogonią zamierzał przerwać fatalne passę czterech kolejnych porażek ligowych. Natomiast Pogoń wyższość rywali musiała uznać w dwóch wcześniejszych spotkaniach.
Od początku spotkania przewaga należała do gospodarzy z Tychów. GKS prowadził grę, a biało-niebiescy szukali swoich szans w kontratakach. I potrafili być w nich bardzo groźni. Kilka pierwszych prób nie zakończyło się sukcesem. Ale już koronkowa akcja z 41 minuty, zakończona pięknym strzałem Miłosza Drąga, pozwoliła podopiecznych trenera Adama Noconia wyjść na prowadzenie.
Po zmianie stron GKS podkręcił tempo. W efekcie szybko doprowadził do wyrównania. W 57 minucie Jakuba Lemanowicza pokonał Kamil Głogowski.
Napór gospodarzy trwał dalej. Pogoń została zepchnięta do głębokiej defensywy. Wszystko odmieniła jedna akcja. Szybka kontratakach Pogonią zakończyła się faulem w polu karnym GKS na Damianie Jakubiku. Sędzia wskazał na rzut karny, a jedenastkę pewnie wykorzystał niezawodny Marcin Flis.
Chwilę później, w 72 minucie było już 3:1 dla Pogoni. Rzut wolny celnym strzałem głową wykończył nie kto inny jak... Marcin Flis.
Do końca spotkania siedlczanie kontrolowali boiskową sytuację i nie dali wydrzeć sobie upragnionych trzech punktów.
GKS Tychy - MKP Pogoń Siedlce 1:3 (0:1).
Pogoń awansowała na 8 miejsce w tabeli. W sobotę 4 października o godz. 19.30 podejmie swoją imienniczkę z Grodziska Mazowieckiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
wiadomo, że zwycięzców się nie sądzi, ale pewien mankament dominuje w siedleckim zespole. Wiadomo, że gdy się wygrywa jedną bramką to się tak głęboko nie broni. W takiej sytuacji trzeba grać daleko od bramki. Dobrze, że zawodnik 14 zdecydował się na atak i został z faulowany w polu karnym, a wykonawca jak zwykle nie marnuje takiej okazji. Trzecia też padła ze stałego fragmentu gry dobrze, że tak się stało to podcięło skrzydła gospodarzom. Teraz zagrać z animuszem bo przyjeżdża imienniczka, która lubi atakować i strzelać zaskakująco. Zapewne o tym trener wie i nastawi celowniki siedleckiej drużynie. Powodzenia bo punkty są potrzebne, aby nie powtórzyła się sytuacja z poprzedniego sezonu.
Brawo!
Chyba 5 mecz z rzędu z karnym dla Pogoni. Mocno ciągnie to punkty...
wiadomo, że zwycięzców się nie sądzi, ale pewien mankament dominuje w siedleckim zespole. Wiadomo, że gdy się wygrywa jedną bramką to się tak głęboko nie broni. W takiej sytuacji trzeba grać daleko od bramki. Dobrze, że zawodnik 14 zdecydował się na atak i został z faulowany w polu karnym, a wykonawca jak zwykle nie marnuje takiej okazji. Trzecia też padła ze stałego fragmentu gry dobrze, że tak się stało to podcięło skrzydła gospodarzom. Teraz zagrać z animuszem bo przyjeżdża imienniczka, która lubi atakować i strzelać zaskakująco. Zapewne o tym trener wie i nastawi celowniki siedleckiej drużynie. Powodzenia bo punkty są potrzebne, aby nie powtórzyła się sytuacja z poprzedniego sezonu.
Brawo!
Chyba 5 mecz z rzędu z karnym dla Pogoni. Mocno ciągnie to punkty...