Czego trzeba, by odnosić sukcesy na zimowych igrzyskach? No cóż, pewnie potrzeba solidnego zimowego przygotowania. Jeśli ta męcząca zima potrzebuje więc alibi, niech będą nim Igrzyska w Vancouver. To miałoby nawet sens. Najpierw wielkie śniegi i mróz siarczysty przez dwa miesiące, a później za ich sprawą - Srebrny Małysz i Złota Justyna. Oraz ogólne: ho, ho, ho…
Nie dziwi nic. Skoro zima w Polsce była (jest?) solidna, to i rezultat igrzysk okazał się przyzwoity. Przynajmniej wiemy, po co zimowo marzliśmy i z jakiego powodu nawiedziły nas rekordowe śniegi. Żeby się naszym sportowcom powiodło!Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!