Spotkanie z wybitną sopranistką Agnieszką Kadłubowską, połączone z kameralnym minirecitalem, odbyło się 30 stycznia w Gminnym Ośrodku Kultury w Zbuczynie. Wydarzenie przyciągnęło miłośników muzyki klasycznej i osoby zainteresowane sztuką wokalną.
Opera bez dystansu, patosu i stereotypów była motywem przewodnim kolejnego spotkania z cyklu „Dobre Strony”, które zgromadziło liczną publiczność w sali widowiskowej GOK w Zbuczynie. Gościem wieczoru była Agnieszka Kadłubowska – sopranistka młodego pokolenia, artystka o bogatym dorobku scenicznym i doświadczona trenerka emisji głosu.
Spotkanie miało formę rozmowy połączonej z minirecitalem. Artystce przy fortepianie towarzyszyła Vlasta Traczyk – pianistka, kompozytorka i aranżerka, z którą Kadłubowska od kilku lat tworzy duet artystyczny. Rozmowę prowadziła Agnieszka Osmólska-Ilczuk, kierując ją zarówno w stronę osobistych doświadczeń artystki, jak i szerszych refleksji o kondycji muzyki klasycznej we współczesnym świecie.
Uczestnicy spotkania mogli zajrzeć za kulisy drogi prowadzącej na sceny operowe – od pierwszych decyzji artystycznych, przez lata edukacji, aż po zawodowe wyzwania. Dużo miejsca poświęcono także pracy z głosem, jego możliwościom i ograniczeniom oraz świadomemu rozwijaniu talentu. Ważnym wątkiem była próba przełamania stereotypu opery jako sztuki elitarnej i poszukiwanie sposobów przybliżania jej współczesnym odbiorcom.
Część muzyczna spotkania spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem publiczności. Kameralny charakter recitalu pozwolił doświadczyć bliskości muzyki i emocji, które – jak podkreślano – często giną w dużych salach koncertowych. Wieczór zakończył się rozmowami kuluarowymi przy herbacie i wspólnym poczęstunku.
Spotkanie odbyło się pod honorowym patronatem wójta gminy Zbuczyn Huberta Pasiaka, a wydarzenie miało szerokie wsparcie medialne. Organizatorzy zapowiadają kolejne odsłony cyklu „Dobre Strony”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nic do tej Pani nie mam ale ‚’ wybitna sopranistka,’ to tylko Zbuczyn uważa , bo w Zbuczynie i że Zbuczyna to są sami wybitni ludzie wójtowie, prezydenci. Wracając do tej Pani nie odnalazła się w żadnym poważnym profesjonalnym ośrodku muzycznym Polski ( akademie, opery, filharmonie , teatry muzyczne ). O Panu Zenku też mówią że jest wybitnym wokalista.
Pani Marzenko - nic Pani nie ma... Ale jednak powątpiewa... Na pracę w dużych ośrodkach ma wpływ wiele czynników np. umiejetnosci ale też tak zwane szczęście, "plecy" itd. Dzięki takiej pracy P. Agnieszki wielu ludzi z małych ośrodków moze zasmakować i "dotknąć" muzyki operowej, a potem szukac jej dalej. To ogromna i bezcenna praca u podstaw!!! Pani Agnieszce należy się uznanie, że jest tak "dostępna" :-)
Nic do tej Pani nie mam ale ‚’ wybitna sopranistka,’ to tylko Zbuczyn uważa , bo w Zbuczynie i że Zbuczyna to są sami wybitni ludzie wójtowie, prezydenci. Wracając do tej Pani nie odnalazła się w żadnym poważnym profesjonalnym ośrodku muzycznym Polski ( akademie, opery, filharmonie , teatry muzyczne ). O Panu Zenku też mówią że jest wybitnym wokalista.
Pani Marzenko - nic Pani nie ma... Ale jednak powątpiewa... Na pracę w dużych ośrodkach ma wpływ wiele czynników np. umiejetnosci ale też tak zwane szczęście, "plecy" itd. Dzięki takiej pracy P. Agnieszki wielu ludzi z małych ośrodków moze zasmakować i "dotknąć" muzyki operowej, a potem szukac jej dalej. To ogromna i bezcenna praca u podstaw!!! Pani Agnieszce należy się uznanie, że jest tak "dostępna" :-)