Pieczołowicie odrestaurowany, utrzymany w duchu epoki, niewątpliwa duma nie tylko Akademii Podlaskiej, ale też Siedlec… Pałac Ogińskich miał jednak długo subtelną usterkę. Nie było ducha, który nocami błąkałby się po komnatach, ekscytował turystów, dodawał siedzibie władzy rektorskiej tajemniczości i pikanterii!
Turyści bywali niepocieszeni. Cóż to za pałac bez ducha i metafizycznych atrakcji! Brak nadprzyrodzonych zjawisk w tak starym obiekcie wywoływał wręcz niedowierzanie! Przed niespełna rokiem także „TS” próbował dociec, czy duch księżnej Aleksandry nie przeszkadzał w remoncie lub też nie miesza, od czasu do czasu w papierach na rektorskim biurku... Jednak po duchu nie było ani śladu...Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!