Widoczna z asfaltowej drogi Wodynie-Kaczory kępa starych drzew za cmentarzem parafialnym w Wodyniach, to miejsce grzebania zmarłych na cholerę ponad 200 lat temu.
Staraniem lokalnej społeczności w latach 80. teren ten odzyskał charakter starej nekropolii. Inicjatorem upamiętnienia tego miejsca był miejscowy proboszcz, ks. Tadeusz Wasiluk. Dawne miejsce grzebania ofiar zarazy otoczono ułożonymi w rzędzie polnymi głazami. Wrażenie robi odtworzony kamienny obelisk, ułożony z niezwiązanych żadnym spoiwem kamieni. Na skraju stoją duży krzyż oraz skromna tablica z napisem „Parafia rzymsko-katolicka. Miejsce grzebania zmarłych na choroby zakaźne w XIX wieku”. Miejsce ma swój mroczny klimat i przypomina tragiczne karty z przeszłości naszej ziemi.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!