Sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniach powinna uwzględniać obecność wszystkich uczestników ruchu drogowego, zarówno poruszających się po jezdni, jak i pieszych. Pojawiają się jednak głosy, że nie zawsze tak jest. Są przejścia, na których piesi czują się dyskryminowani, a faworyzowane są samochody.
Chodzi o zbyt długo palące się czerwone światło dla pieszych, mimo że działa przycisk, służący do ręcznego wzbudzania światła zielonego. Tak rzekomo jest np. na ul. Piłsudskiego, vis-a-vis Zakładu Karnego.
– Sygnał czerwony świeci się nawet kilka minut, podczas gdy samochody mają nieprzerwanie zielone – twierdzi czytelnik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!