40-letni mężczyzna, uciekając przed stróżami prawa, zjechał z jezdni i uderzył w przydrożne drzewo. Dzięki natychmiastowej pomocy policjantów uniknął najgorszego.
Wczoraj popołudniu funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego garwolińskiej jednostki patrolowali drogi gminy Trojanów. W miejscowości Wola Korycka Górna dali sygnał do zatrzymania jadącemu z przeciwka osobowemu vw, który, zamiast się zatrzymać, przyspieszył i zaczął uciekać. Funkcjonariusze podjęli pościg za pojazdem. Odległość, dzieląca samochody, była duża. Po przejechaniu około 800 metrów vw na łuku drogi zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Policjanci podbiegli do samochodu, w którym był tylko kierowca. W skutek uderzenia stracił on przytomność, leżał na podłodze pojazdu i miał problemy z oddychaniem. Pierwsza pomoc, udzielona mu przez policjantów, prawdopodobnie uratowała mu życie.
Do czasu przyjazdu karetki pogotowia kierowca zaczął normalnie oddychać i odzyskał przytomność. Aż trudno w to uwierzyć, ale kierowca VW... złamał tylko rękę. Dlaczego uciekał przed policjantami? Być może dlatego, że kierował w stanie nietrzeźwości – przeprowadzone badanie wykazało 1,72 promila alkoholu w organizmie.
W skutek swojej bezmyślnej jazdy: stracił prawo jazdy, dowód rejestracyjny oraz rozbił pojazd… Za kierowanie w stanie nietrzeźwości przepisy kodeksu karnego przewidują nawet karę pozbawienia wolności do lat 2.
asp. Leszek Wielgosz
KPP Garwolin (opr. Ana)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!