Reklama

Lekarze dawali Lence rok życia, a ona walczy od trzech lat. Ta mała superbohaterka bardzo nas teraz potrzebuje

Lenka ma 9 lat. I jak każde dziecko w tym wieku, najchętniej bawiłaby się i rozmawiała z rówieśnikami, ale… Wie, że jej życie jest zupełnie inne niż koleżanek. Choroba pozwoliła jej chodzić do szkoły tylko przez pierwsze półrocze pierwszej klasy. Trzeci cykl chemii, którą właśnie przyjmuje, nie pozwala na szaleństwa na rowerze ani placu zabaw. Na szczęście ma wspaniałych rodziców i młodszą siostrę, Zosię. I ukochanego psa, Irysa. I szansę na to, że będzie chodzić do szkoły…

Kiedy przyszła na świat, jej rodzice byli najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Śliczna, zdrowa córeczka była spełnieniem ich marzeń. Kiedy u niespełna 2-letniej dziewczynki lekarze stwierdzili astygmatyzm – ani jej mama, ani tata nie spodziewali się, że sytuacja ze zdrowiem dziecka jest dużo bardziej poważna.

Guz mózgu i wyrok: najwyżej rok

W 2023 roku trafili z córeczką do okulistki, która powiedziała wprost, że to nie astygmatyzm… Że problemy ze wzrokiem Lenki, mogą mieć dużo poważniejsze podłoże.

- Byliśmy w szoku – przyznaje pani Monika, mama Lenki.

Reklama

A okulistka niestety miała rację. Już wstępne badania wykazały zwapnienia mózgu. Diagnoza z Centrum Zdrowia Dziecka sprawiła, że rodzicom Lenki zawalił się świat.

Naciekający guz pnia mózgu. Lenka pożyje może jeszcze… pół roku, najwyżej rok.

- Kiedy to usłyszałam, pierwszą myślą było: to nieprawda.  – mówi pani Monika. – A potem: że przecież ja sobie z tym nie poradzę. Zupełnie nie rozumiałam wtedy, jak funkcjonują mamy śmiertelnie chorych dzieci. Skąd biorą siłę na to, żeby codziennie stawiać czoła rzeczywistości, nie tracąc nadziei…

Reklama

Pierwsza operacja, trzeci cykl chemii, wielki strach

Trzy lata później pani Monika jest mamą, która już wie, jak to jest.

Jej córeczka ma za sobą już pierwszą operację i właśnie zaczęła trzeci cykl chemioterapii.

Lokalizacja guza sprawiła, że podczas operacji w maju 2023 roku, nie udało się usunąć go w całości. Położony jest blisko nerwów, które odpowiadają m.in. za połykanie i ruch… Właśnie dlatego, wraz ze wzrostem guza dziecko miało coraz większe problemy z chodzeniem. A także z pamięcią i koncentracją.

Jakby tego było mało – podczas operacji uszkodzono nerw słuchu. Lenka obudziła się z narkozy nie słysząc na prawe ucho.

Reklama

Kolejne półtora roku wypełniał strach i życie od rezonansu do rezonansu. Od lutego 2025 wyniki zaczęły się pogarszać. Wtedy zapadła decyzja o pierwszej chemii, która nie pomogła. Drugi cykl też nie. Czy pomoże trzeci cykl?

Dziewczynka jest bardzo dzielna, chociaż kryzysy to nieodłączna część jej życia.

- Kiedy włoski zaczęły wypadać, Lenka powiedziała, że nigdy nie wyjdzie z domu – wspomina pani Monika. W pewnym momencie apatia i przygnębienie dziecka okazały się nie tylko skutkiem wycieńczenia organizmu. Szpital, badania, coraz mniej siły, brak towarzystwa rówieśników… Tu na szczęście pomógł psycholog.

Reklama

Ale jeśli chodzi o wycięcie guza – polscy lekarze rozkładają ręce.

Dlatego rodzice Lenki zaczęli szukać ratunku za granicą.

To jedyna szansa dla Lenki

W połowie lipca tego roku, na siepomaga.pl ruszyła zbiórka na operację dziewczynki w Niemczech. Kiedy było już wiadomo, że profesor prof. Martin Schuhmann po dokładnej analizie dokumentacji medycznej dziewczynki – widzi ogromne szanse na to, by Lenka żyła. I gdy wiadomo już, że koszt operacji w klinice w Niemczech to około 300 tys. złotych.

- Do pewnego momentu dawaliśmy radę finansowo, ale takich pieniędzy po prostu nie mamy – mówi pani Monika.

Reklama

Przyznaje też, że wieść o chorobie Lenki, znajomi rzucili się na pomoc w zbieranie pieniędzy. Udało się nawet zaangażować Skolima, który przejął się losem dziewczynki.

- Natomiast zbiórka na siepomaga.pl ruszyła w chwili, kiedy dostaliśmy odpowiedź od profesora. – mówi pani Monika. Nie kryje, że obawia się, czy uda się zakończyć się ją pomyślnie. Wie, że ludzie są coraz bardziej nieufni. I że nawet w naszym regionie zbiórek na potrzebujące pomocy dzieci jest coraz więcej.

Wie też, jak bardzo Lenka boi się kolejnej operacji.

Reklama

Ale to jedyna szansa, żeby uratować dziecko. I żeby nigdy już więcej Lenka nie mówiła: „Mamo, ja chyba nie będę długo żyć…” Tylko żeby wróciła do szkoły, mogła cieszyć się, śmiać, marzyć. Bez bólu i strachu przez guz w główce.

Szanowni Państwo, każda złotówka i każde udostępnienie jest na wagę złota.
Link do zbiórki: siepomaga.pl/ocalic-lenke

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/07/2026 11:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości