Reklama

Diany na łowach

Blisko trzydzieści pań należy do kół łowieckich zrzeszonych w okręgu siedleckim. I nie są wcale traktowane przez myśliwych jak maskotki. Gdzież by się tam dały! Polują na zwierzynę, startują w zawodach strzeleckich, uczestniczą w pracach na terenie obwodu łowieckiego i nader chętnie włączają się w edukację proekologiczną oraz pracę z młodzieżą.

- Panie są jak najbardziej mile widziane w naszych szeregach! – zapewnia Adam Wróblewski, urzędujący członek Zarządu Okręgowego PZŁ w Siedlcach.
Kobieta ze strzelbą i licencją myśliwego nie jest już ewenementem, zaś środowisko myśliwych dawno stało się otwarte na płeć piękną.
- Mamy w szeregach zarówno doświadczone seniorki, jak też młodziutkie kandydatki, które z zapałem włączają się w pracę kół terenowych. Panie na polowaniach to wcale nie duch współczesności. Kobiety udawały się na łowy od dawien dawna – przekonuje Adam Stępniak, prezes siedleckiego okręgu PZŁ.

Diany spotkamy między innymi w kołach: z Adamowa, Bojmia, Mińska Mazowieckiego i oczywiście z Siedlec.
Co kobiety wnoszą w myśliwską brać?
- Łagodzą obyczaje... - z uśmiechem mówi Adam Stępniak. – Są nieocenione w pracy edukacyjnej z młodzieżą, konsekwentne i sumienne w działaniach  - dodaje z uznaniem.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama