Stało się to, czego malo kto przed bieżącym sezonem I ligi koszykarek mógł się spodziewać. MPKK Sokołów SA Sokołów Podlaski - czwarta drużyna poprzednich rozgrywek i mistrz sprzed dwóch lat, zanotował spadek do II ligi.
MPKK przed sezonem przeszedł rewolucję kadrową. Odeszly prawie wszystie najlepsze zawodniczki z poprzednich lat. Ich miejsce zajęły albo bardzo młode koszykarki, albo odbiegające koszykarskim poziomem od swoich poprzedniczek.
Podopiecznym trenera Marcina Grockiego od początku szło jak po grudzie. Przegrywały mecz za meczem, będąc cieniem zespołu, który święcił największe sukcesy w historii klubu.
I tak bardzo trudną sytuację, pogorszyły głębokie problemy finansowo-organizacyjne. Szybko stało się jasne, że MPKK zamiast bić się o wysokie cele, będzie musiał walczyć o ligowy byt.
Sokolowianki rzutem na taśmę uniknęły bezpośredniej degradacji, wygrywając z Widzewem Łódź w ostatniej kolejce rundy zasadniczej. Trafiły do play-outów, gdzie przyszło się im mierzyć z ekipą z Rybnika.
Rywalizacja toczyła się do dwóch zwycięstw. Pierwszy mecz w Rybniku wygrały gospodynie. W rewanżu MPKK musiał się bić o swoje być albo nie być na zapleczu ekstraklasy.
Pierwszą kwartę wygrały sokołowianki 17:14, wlewając nadzieję w serca kibiców. Sytuacja odwróciła się po kolejnych 10 minutach, wygranych przez Rybnik 19:7. MPKK schodził na przerwę, przegrywając 9 punktami.
Po zmianie stron sytuacja gospodyć zrobiła się coraz bardziej dramatyczna, gdyż ich strata do rywalek wynosiła już kilkanaście oczek. MPKK pokazał wtedy ogromny hart ducha. Sokolowianki wspięły się na wyżyny swoich możliwośći i dogoniły przeciwniczki. Trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 21:13 dla MPKK, więc wszystko dalej było w grze.
Początek ostatniej odsłony spotkania był wymarzony dla gospodyń. Trafiały raz za razem, wychodząc nawet na 7 punktowe prowadzenie. Wydawało się, że już nic nie jest w stanie pozbawić sokołowianek zwycięstwa. Niestety, rywalki zaczęły seryjnie trafiać za trzy punkty. Szybko odrobiły stratę, a w szeregi zmęczonego MPKK wkradła się nerwowość. W efekcie rybniczanki sięgnęły po pewne zwycięstwo 68:59. Tym samym MPKK Sokołów SA Sokołów Podlaski żegna się z I ligą. Katastrofa.
MPKK Sokołów SA Sokołów Podlaski - RMKS Rybnik 59:68 (17:14, 7:19, 21:13, 14:22).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po takim spadku Zarząd i trener powinni odejść, ale chyba nie ma co liczyć na honor Prezesa i jego zastępcy, którzy w dwa lata rozwalili klub.
Był inny trener był awans, przyszedł Grocki i odeszły dziewczyny przypadek ? Doprowadził klub do spadku, do widzenia zabieraj swoją *** z Sokołowa.
Może co niektóre „zawodniczki” już naprawdę dadzą sobie spokój z koszykówka kto je wogole zatrudnia? Szkoda płacić pieniądze takim „umiejętnością”
Co za koszmarne spodenki!
Po takim spadku Zarząd i trener powinni odejść, ale chyba nie ma co liczyć na honor Prezesa i jego zastępcy, którzy w dwa lata rozwalili klub.
Był inny trener był awans, przyszedł Grocki i odeszły dziewczyny przypadek ? Doprowadził klub do spadku, do widzenia zabieraj swoją *** z Sokołowa.
Może co niektóre „zawodniczki” już naprawdę dadzą sobie spokój z koszykówka kto je wogole zatrudnia? Szkoda płacić pieniądze takim „umiejętnością”