Władze Siedlec stale podkreślają, że miasto jest przyjazne inwestorom, zakładom pracy, firmom, dającym ludziom zatrudnienie. Ale czy miłość ta, może odbywać się kosztem mieszkańców?
Czy nie mamy aby takiego zgrzytu na granicy „Sprężyn” i osiedla Sulimów? Przypomnijmy: PSI Spółdzielczy Producent Sprężyn protestował, gdy poprzednia ekipa rządząca w Siedlcach postanowiła sprzedać sąsiadujący z przedsiębiorstwem teren pod... budownictwo wielorodzinne. Od lat była to dzielnica przemysłowa. Pomysł, aby osiedle sąsiadowało z dobrze prosperującym przedsiębiorstwem, od początku budził sprzeciw firmy. Teren jednak sprzedano. Developer wybudował, co miał wybudować, mieszkania sprzedano. Lokatorzy dopiero po pewnym czasie zrozumieli, że osiedle usytuowane na obrzeżach miasta wcale nie zapewnia im ciszy i spokoju. Rozpoczęli batalię z hałaśliwym sąsiadem.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!