Reklama

Gdzie wójt? Świnie karmi, krowy doi

29/07/2008 10:28

Wójt Górzna, Waldemar Sabak miał kłopot. Do niedawna codziennie sprawdzał, jaka jest pogoda i zastanawiał się: kosić już, czy nie kosić? Zboże rzecz jasna, ale nie swoje, tylko pewnego mieszkańca swojej gminy. Zgodnie z prawem, miał bowiem taki obowiązek! Musiałby też codziennie karmić jego 60 świń, wyrzucać gnój, a jesienią zasadzić ziemniaki. Wszystko zgodnie z ustawą!

Pewien mieszkaniec gminy Górzno, zgodnie z wyrokiem sądu, trafił na przymusową obserwację psychiatryczną. Tymczasem rolnik uprawiał 30 hektarów ziemi i miał 60 świń. Zwykle w takich przypadkach obowiązek opieki nad gospodarstwem przejmuje rodzina. Tyle że ten mężczyzna mieszkał sam.
– I dostaliśmy pismo z sądu, informujące, że rolnik ma być odwieziony na leczenie, a my, jako gmina, musimy zabezpieczyć jego gospodarstwo – mówi wójt W. Sabak.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama