Zapiski Jana Rowickiego urywają się w najciekawszym momencie: jacht „Piłsudski” ma już za sobą pierwsze przygody, złamany maszt i porwane żagle, ale nie ruszył jeszcze w swój pamiętny rejs po Oceanie Indyjskim; zaczynają - gdy Rowicki decyduje się, by wyjechać z Polski na stałe: „Gna mnie tam tylko chęć poznania świata.
Tam mogą się ziścić moje marzenia.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!