Szybkie pociągi sunące z prędkością 160 km na godzinę, to miał być standard dla podróżujących pociągami regionalnymi. Kiedy w 2005 r. PKP zakończyło prace modernizacyjne linii E-20, obiecywano pokonanie trasy Warszawa Wschodnia - Siedlce w 45 min z szybkością 160 km/h. W końcu modernizacja tego odcinka kosztowała 210,5 mln euro.
Tymczasem pasażerowie coraz częściej zwracają uwagę, że modernizacja magistrali E-20, zamiast poprawić przepustowość linii i umożliwić większą prędkość, znacznie ją pogorszyła. Trudno jest też zrozumieć, że wydając tak ogromne pieniędze unijne i polskie na modernizację torów kolejowych, pogorszyliśmy sobie warunki podróżowania. Pociągi jeżdżą jeszcze wolniej niż przed modernizacją. Spóźniają się. Rozkłady jazdy zwłaszcza w godzinach szczytu są układane, jakby na złość pasażerom. Często w trakcie podróży składy zatrzymują się nawet na kilkanaście minut, aby przepuścić przemykające pociągi pospieszne i ekspresy, przez co z opóźnieniem przyjeżdżają na dworce. Dlaczego trasy niektórych pociągów do Mińska nie mogą być przedłużone do Mrozów, aby ułatwić dojazd do stolicy także mieszkańcom dzielnic położonych w pobliżu przystanku Mińsk Mazowiecki Anielina? Kiedy zmieni się sytuacja i pociągi między Siedlcami a Warszawą nie przestaną kojarzyć się podróżnym z tłokiem i niską częstotliwością kursowania? Takie pytania zechcemy postawić władzom PKP, politykom z naszego regionu i ludziom mającym wpływ na jakość naszego codziennego podróżowania do pracy, szkoły. 9 września odbędzie się w redakcji „TS” debata poświęcona tym sprawom. Wszystkich, którzy korzystają z usług PKP i mają swoje spostrzeżenia, chcieliby zadać pytanie w naszej debacie, prosimy o zgłaszanie swoich zastrzeżeń, propozycji pod numerem tel. infolinii 0801 125 957 lub na stronie internetowej www.tygodnik.siedlecki.plChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!