Otrzymał Pan zaszczytny tytuł „Nauczyciel Roku”. To wyróżnienie, o którym wielu nauczycieli, nawet kończących karierę zawodową w kraju, może tylko marzyć. A tu matematyk z mińskiego Gminazjum Nr 2, ot tak po prostu, zostaje przez kapitułę uhonorowany. I co?
- I nic. Jurorzy uznali, że to ja zasłużyłem na nagrodę w tym roku. To jednak, wbrew pozorom, nie jest szczytem moich marzeń, spełnienia zawodowego. Nigdy nie pracowałem dla nagród. Ważniejsze dla mnie jest szukanie celów, które wspólnie z młodzieżą mogę osiągnąć, do czegoś dojść. Nadal mam też swoje marzenia, które zamierzam realizować i spełniać.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!