Zawsze zabiegany, ale uśmiechnięty. Łagodne oczy patrzące zza okularów i łagodny uśmiech. Gdy jest zmęczony, bierze gitarę i gra ballady Okudżawy, tak odpoczywa. Tadeusz Goc. Człowiek-instytucja, filar studenckiej kultury. LIMES ma dziś 35 lat!
– Jak określisz swój temperament? – ...Melancholijny... Ale mam w sobie dużo energii! To prawda. Rozmawiamy w klubie „peHa”, należącym do studenckiego ośrodka, bo w dawnej siedzibie Limesu w ciągu dnia odbywają się zajęcia, a życie artystyczne zaczyna się dopiero wieczorami. Co jakiś czas podchodzi do nas ktoś, kto ma setki pytań do „pana kierownika”. A to studenci, a to członkowie Klubu Miłośników Teatru. – Mam potrzebę działania i dobrze się czuję, gdy zrobię coś dobrego – uśmiecha się Tadeusz Goc. – Jestem niespokojnym duchem, ciągle mi czegoś brakuje, chciałbym coś robić...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!