Reklama

Mniej zgody, ale jeszcze rozwój?

Głosowanie nad uchwałą budżetową pokazało, że główne siły polityczne mogą patrzeć na te same liczby w zupełnie inny sposób. Czy między PiS i PO w Siedlcach pokazują się rysy na koalicyjnej przyjaźni? Wystąpienie Mariusza Dobijańskiego, szefa klubu radnych PO, może o tym świadczyć.

Przy okazji uchwalania budżetu na 2012 rok Mariusz Dobijański wypomniał prezydentowi Wojciechowi Kudelskiemu, że PO jest przez niego marginalizowana. Przynajmniej w dzieleniu się sukcesami.
- Program koalicji Zgoda i Rozwój zakładał efektywne pozyskiwanie środków z UE. W poprzedniej kadencji, dzięki naszemu zaangażowaniu, Siedlce otrzymały akceptację na zawarcie umów na blisko 200 mln zł – przypomniał radny Dobijański.
Zarzucił on prezydentowi, że w tej kadencji do miasta napływa mniej unijnych funduszy. Wojciech Kudelski odpowiedział, że obecnie kończy się okres aplikowania o pulę jednych środków, a nie ma jeszcze naboru na projekty dotyczące najbliższych lat. Nowe perspektywy dopiero się pojawią.
- I nie jest to wina radnych PiS ani radnych PO – stwierdził.
 Dodał, że zawsze wymienia, także z nazwiska, polityków PO, którzy pomogli w pozyskiwaniu pieniędzy dla Siedlec.
- Jesteście tak samo „umoczeni” we władzę w tym mieście, jak my – powiedział prezydent Kudelski.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości