Tym razem siedleccy biegacze z klubu Yulo Run Team spotkali się nad zalewem w wodzie... ale w zimę.
Hartować można się na zimnym powietrzu i w zimnej wodzie...
- 17 stopni C na termometrze za oknem nie motywowało dziś do wyjścia na zewnątrz, a co dopiero do biegania. Jednak wcześniej zaplanowana akcja morsowania doszła do skutku. Wszystko odbyło sie zgodnie z planem. Sprawnie odpaliła piła spalinowa, po kilku minutach był już kilkumetrowy przerębel. Następnie rozgrzewka - jedno kółko dookoła zalewu , szybkie rozebranie o rosołu i chyc do wody :-) Tak w skrócie wyglądał debiut Yulo Run jako Morsów. Na szczególną pochwałę i chart ducha zasługuję nasza jedyna reprezentantka płci pięknej Justyna, która dziś zaliczyła chrzest w lodowatej wodzie. Nie sposób też nie wspomnieć a najmłodszym Morsie Jakubie, który również zażył dziś zdrowej kąpieli w przeręble. Wszystkim Morsom gratulujemy odwagi i samozaparcia. MORSOWANIE – a co to takiego? To po prostu zanurzanie się w lodowatej wodzie (mającej w środku "sezonu morsowego" około 0?C), zanurzanie krótkotrwałe, bo kilkuminutowe – ale jakże przyjemne, a jakie zdrowe!!! Oczywiście jak ze wszystkim przesada nie jest wskazana – przebywanie w lodowatej wodzie dłużej niż kilka minut grozi wyziębieniem organizmu. Dlatego "morsowanie" oznacza delikatne zanurzanie się w wodzie oraz przebywanie w niej zaledwie kilka chwil. Czy warto? - Oczywiście!!! - Zalety MORSOWANIA Typowymi korzyściami zimowych kąpieli przychodzącymi na myśl od razu to zahartowanie ciała, zwiększenie odporności organizmu. Ale zalet jest znacznie więcej, chociażby poprawa wydolności układu sercowo-naczyniowego, lepsze ukrwienie skóry, zwiększenie tolerancji na niskie temperatury, polepszenie samopoczucia. Bo czyż wchodzenie do zimnej wody nie jest tak teraz popularną krioterapią?? A jak wiadomo mającą bardzo szerokie zastosowanie i pomagającą w wielu schorzeniach.
Zdjęcia Krzysztof Szymko
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!