Dachowaniem w rowie i próbą ucieczki zakończył dziś podróż drogą krajową nr 62 w kierunku Repek mieszkaniec Warszawy.
7 lipca około godz. 0.30 na drodze krajowej nr 62, pomiędzy Sokołowem Podlaskim a Repkami, kierowca osobowego forda stracił panowanie nad kierowanym pojazdem, zjechał na lewe pobocze, a następnie do rowu. Auto koziołkowało i zatrzymało się na dachu. Zanim przyjechały służby ratunkowe, kierowcy udało się wydostać z forda i uciec.
Wkrótce policjanci odnaleźli ukrywającego się w zaroślach leśnych mężczyznę. Miał w organizmie 1.09 mg/l alkoholu, czyli około 2,3 promila. Przyznał się, że to on kierował fordem. Nie wiózł pasażerów. Nie miał prawa jazdy. Z dowodu rejestracyjnego auta wynikało, że samochód ten nie należy do niego.
Samochód trafił na policyjny parking, a kierowca został zatrzymany do wytrzeźwienia. Policjanci ustalają, czy ford nie został wzięty bez wiedzy właściciela. Usłyszy również policyjne zarzuty popełnienia przestępstwa kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwym.
Oficer Prasowy
KPP Sokołów Podlaski
asp. szt. Sławomir Tomaszewski (opr. Ana)
zdjęcia - arch. KPP w Sokołowie Podlaskim
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!