1 stycznia przed godz. 14 w miejscowości Górki Borze w pow. węgrowskim, 58-letni mężczyzna wpadł do studni.
Na miejsce wezwano straż pożarną. Strażacy wydobyli nieprzytomnego mężczyznę na powierzchnię z głębokiej na 8 metrów studni. Podjęto reanimację. Mężczyznę do szpitala miał przetransportować śmigłowiec LPR, który czekał już w gotowości. Niestety, mimo kilkudziesięciominutowej reanimacji, nie udało się przywrócić czynności życiowych poszkodowanego, lekarz stwierdzi zgon.
Co było przyczyną tej sytuacji wyjaśni policja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!