Polska scena muzyczna pogrążyła się w żałobie. W czwartek, 21 sierpnia, w wieku 66 lat zmarł Stanisław Soyka – wokalista, pianista, skrzypek i kompozytor, od lat uznawany za jednego z najbardziej charyzmatycznych i wszechstronnych twórców w kraju.
Soyka od początku swojej kariery wymykał się wszelkim klasyfikacjom. Łączył jazz, pop i soul, sięgał po poezję śpiewaną i repertuar klasyczny. Dzięki niezwykłej barwie głosu i emocjonalnym interpretacjom potrafił nadać każdej piosence wyjątkowy charakter, a jego twórczość na stałe zapisała się w historii polskiej muzyki.
Artysta miał wystąpić w czwartek wieczorem na scenie w Sopocie. Zamiast koncertu do publiczności dotarła jednak tragiczna wiadomość. Informację o śmierci muzyka przekazała radiowa Trójka.
Soyka pozostawił po sobie bogaty dorobek artystyczny – dziesiątki płyt, setki koncertów i utwory, które na zawsze wpisały się w pamięć słuchaczy. Jego odejście to ogromna strata dla świata muzyki i fanów, którzy przez lata podążali za jego głosem i artystyczną wrażliwością.
8 marca 2025 gościł w Dworze Mościbrody.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
coś miał wspólnego z Siedlcami, że taka wiadomość?
A życie toczy sie dalej. Wojna Polsko - Polska wywołana przez PIS i PO trwa dalej w najlepsze. Żaden dron nie spadł wiec wszystkie doleciały.
Czemu tak nie żegnano spod Białej Podlaskiej Witolda Mikołajczuka (Witka - Muzyka Ulicy), który był 1000x większym artystą z pięknymi utworami np "Serce Wolności" ??? Bo był niewygodny dla systemu?
coś miał wspólnego z Siedlcami, że taka wiadomość?
A życie toczy sie dalej. Wojna Polsko - Polska wywołana przez PIS i PO trwa dalej w najlepsze. Żaden dron nie spadł wiec wszystkie doleciały.
Czemu tak nie żegnano spod Białej Podlaskiej Witolda Mikołajczuka (Witka - Muzyka Ulicy), który był 1000x większym artystą z pięknymi utworami np "Serce Wolności" ??? Bo był niewygodny dla systemu?