Reklama

Niebo nad miastem

Powietrze w Siedlcach nie jest bardzo zanieczyszczone. Ale ilość silnych substancji rakotwórczych, pyłu PM10 i benzo(alfa)pirenu, wytwarzanych w domowych paleniskach, może budzić niepokój.

 

Z przeprowadzanej raz do roku przez Mazowiecki Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska kompleksowej oceny jakości powietrza wynika, że sytuacja w Siedlcach nie budzi większych zastrzeżeń. – Miasto nie leży w dolinie, ma w miarę korzystne położenie, zatem wszelkie zanieczyszczenia są rozpraszane przez wiatr – tłumaczy Małgorzata Czyż z filii MWIOŚ w Mińsku Maz. Ale czy jest to jednoznaczne ze stwierdzeniem, że żyjemy w zdrowych, naturalnych warunkach? Co to, to nie. W lutym 2012 r. złe warunki meteorologiczne doprowadziły w całym województwie mazowieckim do kumulacji zanieczyszczeń. Niskie temperatury, mała prędkość wiatru i brak ruchów powietrza, czyli typowy wyż, spowodowały, że rozprzestrzenianie się szkodliwych substancji było bardzo niekorzystne. Zaobserwowano wtedy wzrost stężenia: dwutlenku siarki, azotu, tlenku węgla oraz benzenu. M. Czyż uspokaja i tłumaczy, że takich przekroczeń dopuszczalnych norm jest w ciągu roku kilkanaście, a przepisy o ochronie środowiska dopuszczają aż 35. Niepokój może natomiast budzić dość duża zawartość silnych substancji rakotwórczych, np. benzo(alfa)pirenu oraz pyłu PM10 (patrz: ramka str. 8). Odpowiedzialni są za to mieszkańcy, którzy w piecach węglowych spalają śmieci i odpady. Te tworzą w powietrzu m.in. groźny dla zdrowia pył PM10, który zawiera m.in. rakotwórcze węglowodory i dioksyny.  

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama